7 september 2026

poetry

sam53
sam53

na wyciągnięcie ręki

zwyczajny ranek z chwilą zaraz po przebudzeniu
kiedy szukasz obok znajomego oddechu
ciepłego dołka na poduszce
a może tylko wspomnień
które magią zaplecione w pamięci
dotykają wciąż żywego uczucia

jesień a czuję się jak głodny motyl
który przysiada pośród przekwitłych słoneczników
albo jak zdezorientowana mrówka
która straciła zdobycz w drodze do gniazda

kiedyś dziwił mnie dziurawy parasol
któremu spowszedniały krople ciepłego majowego deszczu
dzisiaj zaniosę go do naprawy
jakież to piękne - czuć się potrzebnym

dzień dobry
z pocałunkiem z ust na usta
gdy siódme niebo blisko niż bliżej

Belamonte/Senograsta
8 september 2026 at 07:33

dlatego staram się pomagać żonie

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register