lubiłem Magdę - czasami podawała nam piłkę zza bramki
albo gdy rozmawialiśmy o niczym na miedzy za olszyną
a po deszczu puszczaliśmy papierowe łódeczki w kałużach
.
pamięć jeszcze teraz działa wybiórczo
dzieciństwo szkoła to był czas na poznawanie świata
tym bardziej gdy mieszkało się na jednej ulicy
.
Magda pierwsza opowiedziała mi o dziecku
które wraca do brzucha matki gdy jest niechciane
od niej wiem o śmierci chłopca który nie potrafił kochać
zmyślone historie w jej ustach nabierały prawdy
prawdziwe zapisywała w pamiętniku
.
dopiero niedawno dowiedziałem się
że to były wiersze
uśmiecham się do nich
.
2026-05-01
No i jest opowieść.
report