14 february 2025

poetry

sam53
sam53

w deszczu

kocham cię w deszczu w zaokiennym płaczu
na strunach wiatru w łomocie okiennic
pod parasolem w jeszcze mokrym płaszczu
gdy noc przed nami raczej z tych bezsennych

kiedy spowiadasz się cicho bez żalu
z tajemnic których żaden deszcz nie zetrze
z ukrytych marzeń niespełnionych wcale
nawet gdy wiosną pachnie już powietrze

kocham nadzieję od zawsze przewrotną
która kałuże marszczy nam po drodze
sczytując z oczu znajomą samotność
całuj mnie w deszczu
deszcz nie pada co dzień

Jaga
14 february 2025 at 20:03

Deszcz teraz na wagę złota. A pocałunki w deszczu, bezcenne :)

report

sam53
14 february 2025 at 20:37

zgoda co do pocałunków :)))

report

Jaga
15 february 2025 at 19:34

Dla mnie deszcz, taki spokojny, jest drogocennym darem natury. Zwłaszcza, że panuje permanentna susza, a zbiorników na deszczówkę nie ma czym napełnić. Lubię, kiedy pada, zacina w okna;) czasem szemrze cicho i napełnia ziemię i rośliny życiodajną wilgocią, Doceniłam go bardziej, kiedy klimat zmienił się diametralnie :)

report

wolnyduch
14 february 2025 at 22:55

Wiersz w sam raz na dzisiejszy dzień, pełen uroku i pachnie Gałczyńskim, jak dla mnie, co oczywiście jest jego zaletą, myślę, że parom deszcz zupełnie nie przeszkadza. Pozdrawiam, z wiersza podobaniem :)

report

sam53
15 february 2025 at 18:15

dziękuję ... lubie deszcz i wiersze w deszczu :)))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register