nie wiem od kiedy we śnie pozwalam ci na wszystko
od kiedy skrzypi łóżko
i w gorących dłoniach obracam cię do ściany
z obrazem św. Elżbiety
nie wiem od kiedy szczęśliwa wpatrujesz się w jej aureolę
od kiedy z przyjemnością ugniatamy świeżo wykrochmaloną pościel
i nie tylko po bożemu zbierasz ze mnie słowo po słowie
nie wiem od kiedy karmimy siebie uśmiechem
wysyłając do bociana kolejny list
z przekonaniem że te wiosenne przylecą
z zapasem pieluch przynajmniej na pół roku
wiem że to będzie chłopiec
wiem bo łóżko skrzypi zupełnie inaczej
No tak, wszystkiemu winne łóżko :))) Życiowy wiersz, podoba mi się w treści i formie :)
report
miałem zapleść do wiersza odrobinę humoru... nie wiem czy mi się udało? w każdym razie dzięki za refleksję pod wierszem :))))
report
Udało się, jak najbardziej :))
report
dziękuję pieknie :)))
report
Łóżko, łoże (byle nie madejowe;) posłanie, legowisko, wyrko, ale i kanapa, ba, fotel nawet, przecież nie tylko do spania służą :)) A może generalnie nie do spania ;))
report
zwracam uwagę że wszystko we śnie... :)))
report