7 december 2024

poetry

sam53
sam53

ze wspomnień: prosto z ogrodu

już się nie zastanawiam w którym miejscu ogrodu wybujają chwasty
a w którym bez pielenia urośnie sałata czy rzodkiewka
wiem kiedy uśmiechnąć się do chimerycznej jabłonki
która owocuje co drugi rok

na mirabelce zaszczepiłem trzy odmiany śliwek - żaden
eksperyment - lubię patrzeć jak po kolei dojrzewają
w poprzednim roku pod wiśnią pojawiły się krokusy
przypuszczam że zawędrowały tam z ziemią kompostową

niedawno gościł jeż - patrzył na mnie jakby był właścicielem działki
wczoraj odkryłem jego albo jej gniazdo - wyglądały z niego młode
z kretem nie walczę - sam się wyniósł
pewnie u sąsiada więcej smakołyków

lato zajrzało ze słońcem w oczy - znów trzeba podlewać
ogród to nie polityka
nie masz ochoty pracować
to przynajmniej nie przeszkadzaj

Jaga
8 december 2024 at 22:34

natura potrafi się odwdzięczyć za prace na jej rzecz :)

report

sam53
9 december 2024 at 21:30

Natura Matka... więcej nie trzeba pisać :)))

report

Jaga
11 december 2024 at 20:12

Natura, ta Matka matek, / i ojców, tych od wszystkiego/ i pięknych stworzenia dziatek/ cudu na świecie żywego/ Konkluzję przytoczę zaraz/ od Matki, jej psujom, wara ;))

report

sam53
20 december 2024 at 23:16

podoba mi się ta Natura :)))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register