1 january 2024

poetry

sam53
sam53

wieczór

jakże inny od tych pod ciepłym kocem
z lampką grzanego wina
gdy wtulasz się w mój granatowy sweter
śnisz o czymś niezwykłym magicznym

nocą
Vivaldi przenosi nas w wiosenną przestrzeń pól i łąk
gdzie wiatr pachnie kiełkującym owsem
można rzucić w ciemność słowo albo dwa
wsłuchać się w ciszę pędzących gwiazd
ile w niej spokoju i melancholii

o świcie
ze słońcem rodzi się jutro
dotyka różowo-fioletowych obłoków
budzi życie aż po zamglony horyzont
nawet pod źdźbłem trawy
gdzie z szarego kokonu
wypełza jeszcze mokry ceik
właśnie prostuje skrzydła

to pierwszy motyl w ogrodzie Anny
miłość nie wybiera

wiosną

kb
2 january 2024 at 07:39

a latem?

report

sam53
3 january 2024 at 10:56

latem pewnie bedzie kolejny wiersz...:)

report

jeśli tylko
3 january 2024 at 11:29

jakże lirycznie :)

report

sam53
3 january 2024 at 13:24

już tak mam :) dzięki

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register