24 november 2022

jeszcze niejeden

myślę że napiszemy wspólnie wiersz
tyle prawdziwych słów czeka na swoją szansę
porzucone metafory gniją w rynsztokach
uratujmy ginące piękno
pointy kończą w burdelach
rymy na częstochowskich śmietnikach
poezja poddała się automatom

czytelnie pełne falsyfikatów
chmury nie mieszczą białych kruków - niebawem rozdziobią nas
boję się wychodzić miedzy ludzi bez wykrywacza kłamstw
wszystkie szachrajstwa sztuczna inteligencja wychwytuje z powietrza
wiesz jak trudno cokolwiek napisać posługując się przyznanym zestawem słów
króluje ściema i piąta generacja pegazusa
ci najwrażliwsi dawno wyjechali

czasami ładuję baterię i idę na spacer
chciałbym zabrać ciebie poza zasięg cenzury
gdzieś daleko pod grubą kołdrą można chwalić dni przed zachodem słońca
karmiąc wieczory wilgocią pocałunków

masz szerokie biodra urodzisz niejeden wiersz



other poems: po deszczu, zaiskrzyło, Zakwitniesz jak paproć, o bezsenności moja (erekcjato), tyle już umiemy, jutro pachnie miłością, jeszcze niejeden, to był tylko film, ze światłem na dłoni, nie pytaj - naprawdę lubię jesień, z dużej chmury mały wiersz, Sonata na dwie pary rąk, nie tylko pod jemiołą, mroczna miłość, kasztany pachną zupełnie inaczej, twoje usta... pomarańcze i czereśnie, wśród znajomych-nieznajomych, z myślami w konarach drzew, są takie chwile kiedy, ten budzik dzwoni tylko raz, jak Anioł, źródło wiary, pierwsze słowo, w ramionach, wieczór z tobą, kochać jak to łatwo powiedzieć*, lipcowe tango, Barańczak powiedziałby że to wiersz, w zapachu lawendy, zielona herbata kawa, być sobą, niewyśniony, jaśminowe szczęście, strach, zakochany maj, krople szczęścia, czy ja cię rozpieszczam, w sobotę, można można, póki maj, tak jak ty, zmieniłaś mnie, było sobie jezioro, łzy, deszcz, dom, Święta niedziela, krótki wiersz o miłości, śmigus dyngus, patrząc w oczy, w stokrotkach, Czekam na coś więcej niż wiersz, otwórz okno, Ukraino!, nareszcie, nocny blues, coraz częściej, och Julianie... nikt nam wiosny na tacy nie poda, na chwilę, ostatnio dłużej śpię, nie patrz tak na mnie, nasz swojski armagedon, na słowo, majowy, z przypadku czyli siłami natury, było sobie jezioro, puste, z poranną kawą, w klimacie wiersza, obudź o świcie, jesienna miłość, prosto z wiersza, wigilia, nie tylko, sen nie sen, bądź blisko... jeszcze bliżej, Araschnia levana, Na poprawę humoru, jeśli, wśród nocnej ciszy, słowo w słowo, ten film zawsze urywa się w tym samym miejscu, sen zapleciony w koniczynie, przypadek, trzynastego, zmarszczki, spotkanie (...), ciemnoruda, po co mi te szmatki, nawet we śnie, w jednym krwiobiegu, wystarczy wejść po schodach, Hiroszima - święte miasto, JEDNYM OKIEM, nic nie mów, sprawdzam czy śpisz, jesienny, z sercem w czekoladzie, cztery minuty z zamkniętymi oczami, widok z okna, z milczenia, nie wcześnie nie późno, drzemka nie drzemka, miłość, przeświadczenie, podobno, cześć Kasiu!, z wizytą, NA SPACER WIECZOREM, blisko siebie, gdybyś tak, na dzień dobry, jakie to proste, w piątki burze przechodzą bokiem, ***, jesienią czas pisze najpiękniejsze listy, prawdziwej naprzeciw, kochajmy się, jesteśmy jak rodzina, został tylko krzyk, lubię las, zanim (2), ostatni dzień październikowego lata, po latach, ona, zanim (1), cii... czy wiesz że jesień coś nam niesie, idąc do ciebie, lato lato, czy odpowiesz, wiesz co nas łączy, ranek z tobą, krótko, porannie, weź ode mnie słowo, deszcz, w deszczu, całuj, pocałuj jeszcze, lato... cóż lato, łaskiś pełna..., wierszem w jutro, gra, ludzie mówią że piszę wierszem, lato 2021, koncert na dwa, po deszczu, za drzwiami, krzyk, po ostatnim deszczu, słowa,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1