10 november 2022

poetry

sam53
sam53

wśród znajomych-nieznajomych

trudno się rozmawia gdy słowa
nie wykraczają poza granice aktualnej pogody
a wystawiona na słoneczne promienie
twarz ani drgnie beznamiętnie chłonąc
poranne ciepło
maski mnożą się
przybywa obojętności

na pozór wykształcone
odwracają się wraz ze słońcem
takie zwyczajne typowe współczesne
uśmiechy mieszają się
jak dni i noce
jawa ze snem
normalność z nienormalnością

rozmowa kończy się wróżeniem z fusów
bo nikt nie potrafi przewidzieć pogody
klucz poznania jak skończona aplikacja
pierzcha
wraz z klikaniem w klawisze smartfonu

Gombrowicz miał rację
ludziom zostały tylko nic nie znaczące gęby

jeśli tylko
11 november 2022 at 12:46

nie trzeba tłumu, by być samotnym..

report

sam53
17 november 2022 at 17:54

samotność... choroba duszy, na którą się umiera...

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register