gdy wieczorem spadały gwiazdy
myśli żyły jedynym z życzeń
chciałem z nieba ciebie wypatrzeć
zdjąć z obłoków mgłą tajemniczą
wniknąć w ciemność jasnym rozbłyskiem
jakby świtu wcale nie było
i marzenie nad ranem wyśnić
sen przy tobie - miłość nie miłość
coś mówiłaś chyba zbyt cicho
nocą morze stygnie przy brzegu
powiedz gwiazdom jeszcze usłyszą
tyle życzeń kołysze niebo
przezorny, to ma poufną osobistą galerię; takiemu za dnia już perseidy..
report
trochę inaczej...odnaleziony w zakamarkach szuflady wiersz też ma swoje 5 minut...pozdr :))
report
gwiazdy spadają, marzenia się wznoszą..
report
gwiazdy spadając śnią... :)))
report
niech się nie budzą..
report
Dawno Cię nie czytałam, Samie, miło przeczytać coś dobrego :)
report
w marzeniach zawsze tu jesteś i czytasz moje wiersze...słoneczności :)))
report