7 december 2020

poetry

sam53
sam53

uśmiechnij się

proszę cię o chwilę sam na sam z wierszem
na kilka spojrzeń w przeszłość którą pamięć gubi
jak czarno-białe obrazy naszego podwórka
skąd bliżej mi było na trzepak niż do twoich piersi

namawiam cię do sam na sam tak jak nigdy
na zwyczajną randkę albo spacer
który zawsze obrastał w kałuże
wspominam ukradkowe sklejanie ust
wilgocią butelki z lemoniadą
pocałunki niczym śliwki robaczywki
i pierwszą miłość która wyszła ze mnie bokiem
chociaż w marzeniach
dalej pragnę zanurzyć się w twoich chłodnych dłoniach
sam na sam z wierszem
zasypiam licząc na ciebie do dziesięciu

raz dwa trzy
pałka zapałka dwa kije

alt art
8 december 2020 at 09:27

spacer to dopiero na drugiej randce..

report

jeśli tylko
8 december 2020 at 12:10

cenisz się..

report

alt art
8 december 2020 at 12:19

to kwestia przyjęcia zasad odwróconej piramidy..

report

jeśli tylko
8 december 2020 at 12:25

trzeba zręcznie utrzymywać równowagę..

report

alt art
8 december 2020 at 12:32

stosuję żyroskopowy system stabilizacji z rodzinnego drona..

report

jeśli tylko
8 december 2020 at 12:40

nie ma to jak się dobrze wrodzić..

report

alt art
8 december 2020 at 12:51

kluczowa tukej wydaje się kapacytacja plemnika..

report

jeśli tylko
8 december 2020 at 13:07

nawet tego przeczytać nie potrafię..

report

alt art
8 december 2020 at 13:13

też nie przyjmuję do wiadomości, że kiedyś mogłaś być plemnikiem..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register