proszę cię o chwilę sam na sam z wierszem
na kilka spojrzeń w przeszłość którą pamięć gubi
jak czarno-białe obrazy naszego podwórka
skąd bliżej mi było na trzepak niż do twoich piersi
namawiam cię do sam na sam tak jak nigdy
na zwyczajną randkę albo spacer
który zawsze obrastał w kałuże
wspominam ukradkowe sklejanie ust
wilgocią butelki z lemoniadą
pocałunki niczym śliwki robaczywki
i pierwszą miłość która wyszła ze mnie bokiem
chociaż w marzeniach
dalej pragnę zanurzyć się w twoich chłodnych dłoniach
sam na sam z wierszem
zasypiam licząc na ciebie do dziesięciu
raz dwa trzy
pałka zapałka dwa kije
spacer to dopiero na drugiej randce..
report
cenisz się..
report
to kwestia przyjęcia zasad odwróconej piramidy..
report
trzeba zręcznie utrzymywać równowagę..
report
stosuję żyroskopowy system stabilizacji z rodzinnego drona..
report
nie ma to jak się dobrze wrodzić..
report
kluczowa tukej wydaje się kapacytacja plemnika..
report
nawet tego przeczytać nie potrafię..
report
też nie przyjmuję do wiadomości, że kiedyś mogłaś być plemnikiem..
report