4 october 2020

poetry

sam53
sam53

NIE WIEM SKĄD ANI DOKĄD

tej wrześniowej zazdroszczę
ostatnich dni lata
tobie tylko uśmiechu gdy zaglądam w oczy
deszczowi że powolny jakby nie chciał padać
i prognozy pogody nie umiał przeprosić

zazdroszczę naszej złotej nawet w listopadzie
grzebieniowi gdy czesze twoje miękkie włosy
kiedy palec nabożnie mi na ustach kładziesz
i gdy szepczesz - ach kochaj - jeszcze nie mam dosyć

czy zazdroszczę jesieni - może tylko chwilę
widząc w pełni szczęściarę gdy z wiatrem w obłokach
czar roznosi płomienny (z pocałunkiem przybiegł)
dzisiaj deszczem od rana
jak cię w nim nie kochać

violetta
4 october 2020 at 19:09

taką jesień lubię, a deszcz jest przyjemny teraz.

report

sam53
6 october 2020 at 08:34

jesień jest piękna...ma w sobie trochę lata i tę cudną dojrzałość...pozdrawiam :)))

report

jeśli tylko
4 october 2020 at 22:14

kochać burzliwie, jak dzisiaj..

report

sam53
6 october 2020 at 08:35

w marzeniach....:)))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register