22 june 2020

poetry

sam53
sam53

jeszcze

nie maluj czerwienią bladych liści klonu
zanim błysną w słońcu dopadnie je karmin
domaluj im skrzydła na których do domu
wrócę głodny ciebie a ty mnie nakarmisz

wśród złotych nawłoci upleciesz posłanie
ciała nam przykryje niebieski baldachim
a kiedy wieczorem srebrny księżyc wstanie
roztańczymy gwiazdy - jeszcze nam nie spadły

z ust wilgotnych rosą tak hojnych w purpurę
zerwę szept pragnienia jak kwiaty przed deszczem
lubię gdy całujesz albo chwilę później
kiedy ciało krzyczy jeszcze jeszcze jeszcze

jesienna70
24 june 2020 at 23:54

Potrafisz rozmarzyć...

report

sam53
5 july 2020 at 08:42

to takie proste ...napisać wierszem to co czujesz...dzięki :)))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register