Ja przy Pani wychodzę na ludzi
i uśmiechem mnie Pani zaraża
przez sen czuje gdy on czyli budzik
budzi we mnie codziennie zbrodniarza
a tak chciałbym w narcyzach żonkilach
być przez Panią budzony na kawę
nie musiałbym też czasu zabijać
obiecuję solenną poprawę
mógłbym z siebie dla Pani coś jeszcze
coś co zabrzmi troszeczkę niezgrabnie
chciałbym Pani oświadczyć się wierszem
wyjdę z siebie
a Pani dziś za mnie
może wcześniej jakieś tsunami..
report
zaraz trunami...najpierw malutkie trzęsienie ziemi :)))
report
czy to nie półśrodki..
report
półśrodkami swiat zbudowany :)
report
dziś psze Pana to jest niemożliwe// może jutro bo jutro dzień wolny// wiersz natomiast pisz dziś i szczęśliwej// ślij ze świtem promieniem frywolnym ;) ;) ale nie wychodź z siebie :)
report
tylko czas pędzi...jak wariat jakiś :)))
report