Z wiatrem do spółki wśród gałęzi
gubił się w rytmie kropli deszczu
odwracał strony tak jak księżyc
który po nocach w każdym wierszu
wędrował po granacie nieba
kryjąc się w cieniu chmur w puentach
niczym bezdomny niczym żebrak
którego nikt nie zapamięta
jak kropki po ostatnim słowie
gdy deszcz wyrokiem listopada
gdzieś na uboczu - zwykły człowiek
a tak się dobrze zapowiadał
bywał żebrakiem/ i bywał cieniem/ ile w tym masek ile wcieleń/ zmieniał swe twarze dość wytrwale/ nie był zwyczajny/ pan dał mu talent//
report
czyżby Poeta w siebie zwątpił kreśląc ostatnie wersu słowa czy też potwierdzeń szukał słodkich Człowiek co wiersz swój tak spuentował? :))
report