ciepło które wysyłasz
rozlewa się przyjemnie
strumieniami pieszczot
wypełnia zmysły niedopowiedzeniem
i mruczy niczym zadowolony kot
wtedy głos delikatnieje
rozum zwija się w kłębek
a dusza w błogim śnie
tańczy radośnie dziesiątą symfonię
i jeżeli jeszcze szepniesz
to co pragnę usłyszeć
a muśnięcie warg sparaliżuje doznania
niezapomnianym uniesieniem
zagram na wiolonczeli każdą melodię
przecież na jedną noc
nie zostaje się wirtuozem
Wiesz Sam, kiedyś napisałam taką miniaturkę - Jestem jak kwiat paproci/ zakwitam kobietą jednej nocy/ Sądzę, że Twój wiersz jest jakby dogłębnym dopełnieniem z tej drugiej strony:)) Dobrego dnia:)))
report
Dal:) dzięki za miły komentarz:)..przyjemnego wieczoru:)
report