Zwyczajny dzień
lecz dla niej inny niż wszystkie.
Jeden telefon,
który zmienił jej życie.
Życie tak szare
jak wieczorna mgła.
Dwie postacie
pragnące tylko siebie.
Blask w oczach,
gdy ją dotykał,
pieścił jej ciało.
Łzy szczęścia
płynące po policzkach.
Uśmiech
malujący się na twarzy,
ujawniający namiętność młodych ciał.
Intymna chwila,
nagość wyzwalająca wstyd.
Wstyd
ich prawdziwych pragnień i uczuć.
Rytmiczne bicie serca
wygrywające pieśń miłości.
Spleceni w uścisku
nieograniczonej rozkoszy.
Rozkoszy
prowadzącej do zapomnienia.
Piękne.
zgłoś
wybacz, ale mimo redakcji tekstu dla mnie to nie jest wiersz a zapis w dzienniku na dodatek złożony z banałów
zgłoś
wypchaj się emma b.!
zgłoś
czy nie zauważyłaś, że na tym portalu obowiązuje finezja języka, postaraj się panować nad emocjami, pokaż klasę
zgłoś
gimnazjalna żenada
zgłoś
za dużo egzaltacji...
zgłoś