9 december 2011

poetry

Ustinja21
Ustinja21

lubię takie ropiejące nuty

w twoim zeszycie widzę stare rysunki mamy
zbierała kwiaty i suszyła je na najwyższej półce
niżej miała poskładane lusterka bała się o te lata nieszczęść
czy wyrzeczeń, bo kiedy w nie patrzyła

spoglądała na smutną twarz, a na niej odbite siniaki
po kolejnym koszmarze

tak, wiem, że się bałaś. tu są chusteczki.
popatrz na listy. daty dawno wyschły.


on nie wróci. zły pan, niedobry pan.

wieczorami puste butelki
mówił coś zaginionych owieczkach przecież cztery kroki stąd
jest rzeźnia

tam zawsze śpiewają na jutrznię. z tasakami w dłoniach.

budleja
9 december 2011 at 23:06

ojej, jak ładnie i mocno:))

report

Jarosław Jabrzemski
9 december 2011 at 23:49

Niepoukładany, ale dobry.

report

agnieszka_n
17 january 2012 at 13:24

TAK!

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register