|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (211) Prose (9) Diary (4) Photography (22)
Postcards (9) Handmade (68) About me Friends (28) | |
Już drugi albo trzeci dzień. Słońce oblizuje mi twarz z soli, czerwiec i robaczki świętojańskie. Wciąż jest duszno, nie poszłam na noc kupały, czekałam, aż wrócisz. Wypatruję burzy z ustęsknieniem. To nie do przyjęcia, takie lepkie lato, pot i łzy.
Czekam, podśpiewuję pod nosem, zapadam się w przeszłości, jak w studni. A w studni chłodno. Przeczekuję upał.
a jeszcze zimą, wyobrażałaś sobie, że toniesz w paprociach, słońce sapie Ci do ucha, a Ty wyciągasz ręce po więcej..
report
Twoja zbyt dobra pamięć przeraża mnie w tym momencie.
report
nie bój nic, to kwestia diety bogatej w kwas foliowy..
report