29 september 2011

poetry

Emma B.
Emma B.

prawie tak było

spotkania spotkania po latach
zszywanie czasu rozmowami
celebracja nierozpalonych ognisk
niewypitych egri bikaver
niewycałowanych namiętności
stłumionych nieśmiałością słów
niedopałki w puszce po konserwie
połówka z czerwoną kartką
giewonty sporty carmeny zachowane
w pamięci skołczałego języka
czarne oczy  w akordach gitary
przypadkowy dotyk rąk
nieśmiałe przytulanie
na zawsze

Wieśniak M
29 september 2011 at 22:45

jedna puszka nie starczy:)))

report

Emma B.
29 september 2011 at 22:57

teraz tak bo moda na palenie się skończyła, kiedyś masz rację przepał był spory

report

Wieśniak M
29 september 2011 at 22:59

wierz mi Barabaro że i dzisiaj na spotkaniach palą jak smoki:))))

report

Emma B.
29 september 2011 at 23:12

pewnie tak

report

Miladora
29 september 2011 at 23:40

Pewnie tak było... i tak zostało w pamięci. ;) Skąd ja to znam... Przypomniałaś mi, jak dawno temu w Bieszczadach spędziłam całą noc, siedząc na jakimś zboczu, pijąc wino i gadając... Do dzisiaj pamiętam smak tamtych papierosów... ;) Ech... :)))

report

Miladora
29 september 2011 at 23:42

PS. Tak mnie zabajerowałaś, Basieńko, że zapomniałam - zrób coś z tym rymem "dotykanie/przytulanie". ;) Może "przypadkowy rąk dotyk"? Buziak :)

report

ike
30 september 2011 at 00:56

celebracja--> a jednak lepsze jest celebrowanie?// niewypitych egri bikaver--> jest niezręczne, nawet jeśli krótsze- niewypitych? niedopitych butelek egri ? pasztetowa puszka to puszka po pasztecie ? prawda? a i brzmi lepiej i nie przywołuje pasztetowej jako wyrobu ?; skołczały ? ryzykowny neologizm, brakuje mu urody; inwersja w przedostatnim wersie chyba zbędnie żga słuch?; a przytulanie jest ze wszech nmar o.k.; hey

report

Emma B.
30 september 2011 at 01:43

dzięki za uważne komentarze, ale tym razem zostanę przy swoim. Rąk dotykanie - bo wielokrotne, celebracja i niewypitych, bo ogniska, których nie rozpalono ze względu przerwę w życiorysie, wina, których nie wypito wspólnie, bo każdy poszedł swoją drogą, nie sfinalizowanie uczuć, które budziły się w te czarowne młodociane noce. Celebrare jest różnie aplikowane w języku polskim. Ja wykorzystałam tę formę

report

ike
30 september 2011 at 01:48

wszak to święte, nienaruszalne prawo twórcy? wiem o tym, Barbaro :) dobrzej nocy życzę

report

Miladora
30 september 2011 at 01:58

Pewnie, ja też honoruję prawa twórcy. :)))

report

Emma B.
30 september 2011 at 02:04

zniknęło kilka dalszych obronnych komentarzy. Skołczały nie jest neologizmem i dla mnie brzmi swojsko, bo używane w mojej rodzinie od dawna, przytulanie i dotykanie miało wprowadzić melodyczny nastrój, taki rodem z Piwnicy, celebracja ma inny odcień znaczeniowy niż celebrowanie, które jest bardziej pompatyczne i puszka - pomyślę, rzeczywiście może przesoliłam z tymi aluzjami do pasztetowej królowej masarni tamtych lat

report

Miladora
30 september 2011 at 02:10

Ja też znam określenie "skołczały" - to od języka, który kołkiem stanął w ustach. ;))) Natomiast pasztetową puszkę bym też zmieniła. ;) Może na "w po-pasztetowej puszce"? ;)

report

Emma B.
30 september 2011 at 02:17

już się coś robi, bo mnie też lekko kołczeje

report

Emma B.
30 september 2011 at 02:21

a jeszcze co do tej inwersji w drugiej linijce to nie ma tam inwersji tylko jest zszywanie kogo czego czasu kim czym wspomnieniami

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register