Zmiana sposobu prezentacji
Zgasło już ostatnie światło w hotelowych pokojach
Odjechał ostatni ze stacji pociąg
...nie dogonisz go już
Jeszcze tylko ostatni raz usiadł na kwiatku motyl
Tupot maleńkich skrzydełek
Szybkim ruchem tną powietrze
Zakurzone od przejeżdżającego w dal samochodu
Biegliśmy po tej łące … pamiętasz?
Mieliśmy ręce splecione … o tak!
Mówiłaś do mnie tak czule
(...)
--- full text ---
Obudzeni ze snu tyrani
Chodzą nie zamykając drzwi
Usta nasze w cieniu milczą
Zagłuszeni, zagubieni...
Zdeptani … odrodzimy się!
Dorastaliśmy gdy zepchnięto
W czeluści czerwony świat
Stworzyliśmy bardziej brutalny
Od tamtego obraz … o tak!
Pokonaliśmy lęk i pytania o byt
Lodołamacze rozumu i …
(...)
--- full text ---
Za ostrymi szybami zimny świat
Niedostępne ulice ponurym blaskiem swym
Otaczają nikle postacie we mgle
Każda z nich zamknięta w sobie
Z zimnym sercem z rękoma zaciśniętymi w pięści
Z oczami utkwionymi w rdzawe dachy kamienic
Maszerują każde obok każdego
Ida i znikają przychodzą następni
Ulice brudem zaszyte i twarze
W blasku latarni siwe płomieniem umarłym
A w oczach samotność jakże wielka i dumna
Ukrzyżowane uczucia tkwią głęboko gdzieś
Pościg trwa
Za spojrzeniem za gestem
Raz dwa trzy idziemy razem
Tłum zbity gesty szary i pusty
Idzie razem lecz każde osobno
Słońce promieniem kaleczy im twarze
A okno zamknięte niestety
Ciągle biegnę ku Tobie
Szukam, szukam upragnionej błogości
Pragnę zatopienia się w cichości
Oczekuję od Ciebie tylko wierności
Bądzmy razem w idealności
Wtedy będzie dużo radości
I osiągniemy najwyższy poziom miłości
Zamknięci w krysztale spojrzeń szukamy swych dłoni
W cząstkach wiatru ciągle wierni
Uciekamy wolni!Wreszcie wolni!
W objęciach nieruchomi w godzinie zwierzeń
Moje małe kroki ku śladom Twym
W blasku Twej miłości rozświetla się ma dusza
Idziemy razem w odrębny byt, w przepiękny stan
Słodkim Twym ustom przywarłem
Ciepłym dotykiem wyczuwam drżenie
Twej napiętej i aksamitnej skóry
Zamyśleni w sobie istniejemy tylko my
Oczy Twe głęboko w me oczy wpatrzone
(...)
--- full text ---
Patrząc w głąb swych myśli
Zamknięty we własnych dłoniach świat
Pragnąc szczęścia dla siebie
A nie dla innych
Słyszysz tylko swój szyderczy śmiech
Wzbij się jak ptak wysoko
Zobacz mnie wreszcie
Jak stoję bezsilny u serca twego bram
Otwórz proszę
Jakże zimny okrutny i
cuchnący to świat
(...)
--- full text ---
Oślepieni blaskiem tysiąca obcych słońc
Biegniemy na oślep po stromych schodach
W dół, kaleczmy stopy
Jakże iść dalej w taki mrok?
Jakże dalej brnąć?
Niemożliwość powrotu , przewidywań
Wstąp Panie w duszę moją!Wstąp!
Migocący krwawy okrąg gwiazd
Zaciska się na mojej głowie, kaleczy skroń
Zostałem przybity, wciągnięty na krzyż!
Szykany, zniewaga, oplucia...
Fanatycy tysiąca religii rzucili kamień
(...)
--- full text ---
Człowiek który się nie bał
Spojrzeć na siebie z oddali
Usłyszeć głosy krytyki naiwnej
Przejść boso drogą z kamienia
Trzymając głowę podniesioną
wysoko
Nie ugiąć się pod ciężarem zła
Trzymając wciąż pióro twórcy
Iść wiąż do przodu
Wyraznie nastawiać czoło
Nie bał się marzyć...
Wierzyć...szukać...wątpić
(...)
--- full text ---
Wolnością naszą jest cień
I nic co jasne nie obróci się w lęk
Przemija na naszych oczach dzień
Jutro znów usłyszysz szkła brzdęk
Słońce oblicze twe odbija w krysztale
Choć trochę inne niż wczoraj
Biegniesz lecz wolniej
Jakbyś nie biegł wcale
Mówisz lecz głos więdnie
Jedno co po tobie zostanie
To tylko zimny kamień
(...)
--- full text ---
Istota stara lecz trwająca nadal
Ten dziwny gość dotyk ciepła
On za rękę prowadzi przez życie
A my pozbawieni uczuć
Nie patrzymy na Anioła
Nie chcemy na niego patrzeć
Nie chcemy aby nas prowadził
Spójrz na siebie – ile razy?
Ile razy oszukałeś sam siebie?
Ile razy zadałeś ból?
Ile razy odwróciłeś wzrok?
(...)
--- full text ---
