powiedz co byś chciał
gwiazdkę bez nieba? mało męskie
a może parę butów o zakrzywionych noskach
niech do ciebie pasują
upiekę szarlotkę teraz wiem jak
nie przesłodzę
albo dam ziół przesuszonych letnim zapachem
kiedy ciężko sercu szczypta na wrzątek
obiecuję
pomoże
a zielone oczy zaczepione w rzemyk
/jak polną drogę/
spacer myśli na skróty przez jesień
wyglądają spokojnie w twoją stronę
w kilka ciepłych słów ubiorę poduszki
niech uśpią całowaniem
ja nie mogę
a ty chcesz miłość
nic nie warta moja
zobacz jak pięknie nam w pastelach
czerwień wszystko psuje
kaleczy spięte dłonie
kiedy nie wiadomo co powiedzieć
jeśli wystarczyć musi
dziękuję
ależ gwiazdka bez nieba brzmi bardzo męsko;))
report
słyszę jak i co mówisz, Arweno, zwłaszcza w końcowej części, zabieram sobie do utrwalenia w ciągu dnia :)))
report
szczypta słów,lekkość obrazu i ciepło poduszki....brzmi jak lekarstwo na bezsenność:)
report