nie płacz kiedy nikt nie rozumie...

Zdystansowana do życia poematów, biegiem do lekkich plagiatów, uderzam w serca słowika śpiewem, tańcz wspięty na palcach natury, mów językiem prastarym. Słucham szeptów babuni, agonistycznej piosenki małej dziewczynki. Łez  spływających potokiem, nikt nie liczy, nie pamięta pierwszej miłości, milczysz, ja przemawiam; unoszę się z duszą do nieba, a śnieg ten sam co roku pada.

An - Anna Awsiukiewicz
11 december 2011 at 11:20

szkoda życia na łzy;

report

Anna Maria Magdalena
11 december 2011 at 11:31

tak, trochę mi to czasu zabrało zanim to zrozumiałam :) teraz tylko ze śmiechu :)))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register