Czekam aż znów mnie odwiedzisz
noc ciemna i zimna
cierpki smak samotności
czuję w wyschniętych ustach
czekam aż znów mnie odwiedzisz
możesz w tę noc, otworze okno
przytul mocno, ktoś puka
to tylko gwiazda, nie ty
czekam aż znów mnie odwiedzisz
włosy posiwiały, są dłonie powykręcane
na spacer nie pójdę, nóg już nie czuję
ktoś pukał, nie otworzyłam drzwi
to byłeś ty.
A jakby zakończyć tylko:"to byłeś ty"?
report
:)) dzięki, już zmieniam :))
report
w tym zasadza się nasz smutek że nie zawsze umiemy otworzyć drzwi temu kto puka-- piękina jesteś w tym wierszu--ściskam cię
report
dzięki, cieszę się że się podoba.buziak
report
podoba się, ale mam pewne sugestie: np. inwersje - może zmienić ? (cierpki smak samotności, czuję w wyschniętych ustach) pozdrawiam, :))
report
miło dzięki :))pozdrawiam
report