lajana
ALL WORKS Poetry (191) Prose (12) Diary (9) Photography (18) Books (1) Postcards (32)
About me Friends (32)

20 april 2012

prose

lajana
lajana

Refleksja o tym, że na spotkanie z Autorką przychodzą dusze bliźniaczo piękne! *

Czy wypatrywanie i odkrywanie piękna jest trudniejsze niż uznanie rzeczywistości z twarzą, której ślady wygnania człowieka z Edenu boleśnie maskują zaczyn pierwotnego ideału?
Jest trudniejsze, a wręcz bardzo trudne, jeśli tak często się nie udaje. Narzekanie na nieczuły los i przyjmowanie sztucznego modelu dawania sobie rady, kreowanego przez liczne poradniki, nigdy nie ukaże piękna, ukrytego jak prawdziwy obraz pod wielowiekową kopią. Cóż wspólnego może mieć powyższa myśl ze spotkaniem z Autorką książki?
Właśnie odkrywanie z pasją, podobną do tej, która porywa do wysiłku cierpliwego badacza. Jeśli codzienne zdarzenia można narysować kredką o ciepłym i miękkim kolorze, a dobrane słowa zebrać w dźwięki, które w efekcie stworzą muzyczną opowieść, przechodzącą przez wszystkie pory roku, znów dotykając wiosny, to Magdzie Tarasiuk się to na pewno udało. Czytelnikowi "Tary" powraca wiara w sens codziennego otwierania okna i wypatrywania, co przyniesie ze sobą dzień, co odłoży na jutro jak skarb.
Gdy zaś wiatr przywieje niepogodę, pozostają źródła, do których znamy drogę, jeśli nauczyliśmy się patrzeć przez pryzmat, który pozwolił przetrwać naszym przodkom niejedną burzę dziejową.
Na czym polega sztuka patrzenia na świat w taki właśnie sposób? Magda pokazała to w swojej książce, po mistrzowsku.
Na spotkanie z Nią i „Tarą” przybyli czytelnicy, a przede wszystkim rodzina i przyjaciele, którym klimat opowiadań stał się nie tylko bliski, ale otworzył furtkę do pięknej filozofii widzenia rzeczy, zdarzeń i świata.
Sposób, w jaki pełniła obowiązki gospodyni wydarzenia, jest dowodem na prawdziwość wszystkiego, o czym napisała w książce. Pokazała, że jest tą samą dziewczyną, opowiadającą z pogodą o życiu, które wcale nie byłoby takie kolorowe, gdyby nie sztuka patrzenia na nie, jakiej nauczyła Ją babcia Marianna. Serdecznością, poczuciem humoru i umiejętnością poprowadzenia spotkania według precyzyjnie przygotowanego scenariusza, zbudowała wyjątkowy klimat, który połączył wszystkich przybyłych. W ten sposób pewnej kwietniowej soboty w klubokawiarni Mikroklimat historia zapisała magiczny, spędzony wspólnie czas, śladami prawdziwych opowieści o rodzinie, mieście i zwyczajnych zdarzeniach, na które można patrzeć wcale niezwyczajnie, ale właśnie tak, jakby odkrywało się piękno pod wszystkim, co przewrotny los próbuje zubożyć i spłycić.
W każdym przecież mieszkają wspomnienia, a w tych, opowiedzianych przez Magdę, znalazłam cząstkę siebie i podobnego świata. Patrząc i słuchając obecnych na spotkaniu, zrozumiałam… „w każdym z nas żyje jakaś babcia Marianna”, dlatego jesteśmy tym, kim jesteśmy!
Dziękuję, Magdo! Bliźniaczą cząstką duszy dołączam do łańcuszka serdecznych, tych, którzy umieją się cieszyć życiem i wierzyć, że jutro, jakiekolwiek nadejdzie, można będzie również wziąć w dłonie i ubrać w opowieść!


* Spotkanie promocyjne książki „Tara” autorstwa Magdaleny Tarasiuk miało miejsce 14 kwietnia 2012 roku w Warszawie w kawiarni Mikroklimat.

Magdala
20 april 2012 at 21:32

Lajano, aż boję się podejść do tej relacji - jest taka inna, na pograniczu, a co tam - na pograniczu... jest filozoficzna! i dzięki temu, że taka właśnie, spróbuję się do niej odnieść nieprofesjonalnie. jest to dla mnie - i tak to przyjmę, jeśli pozwolisz - najpiękniejsza recenzja "Tary". Po to się spotkaliśmy, żeby mówić o "Tarze" nie o mnie. ale pewnie nie sposób tego rozdzielić (niestety) - czuję się dziwnie, czytając tyle dobrego o sobie, a jeśli to za wcześnie? i kto tak pięknie jak Ty, jak Wy przemówi nad moją trumną... (to kretyński żart - wiem, ale tak mam, jak jestem w nadmiarze chwalona :D. jeśli ganiona - również tak mam! zaczynam nerwowo chichotać). przepraszam. A teraz poważnie. wiem, czuję, o czym chciałaś i udało Ci się powiedzieć. Marianna mówiła: "wyżej d... nie podskoczysz, ale pamiętaj, że inni bywają wyżsi i mają to samo! dupa zawsze z tyłu! Należy się cieszyć, że można SKAKAĆ, bo skakanie daje szczęście!" a więc skaczę. DZIĘKUJĘ, Lajano, za wspaniały odbiór "Tary" - wymarzony przeze mnie. przytulam Cię serdecznie. :*

report

lajana
20 april 2012 at 21:39

:)) Cała Magda z "Tary"! A ja przecież chciałam o tym opowiedzieć, od pierwszych kartek książki, kiedy zawołałam "to jest właśnie to!", patrzenie (...)przez pryzmat, który pozwolił przetrwać naszym przodkom niejedną burzę dziejową.(...) Buziaki wieczorno-wiosenną Warszawą! :)

report

laura bran
20 april 2012 at 22:25

trochę się gubię na wstępie przy tych "śladach twarzy", ale jestem pod wrażeniem, tym większym, że wywołałaś u Magdy niezwykle intensywny, jak widzę, masaż serca, co zapewne zaowocuje nieco dłuższym jej życiem ... choć tu przyznam, może powinnam się zastanowić, szczególnie w kontekście wielkich inspiracji ogólnookolicznościowego wydarzenia wspomnianego mimochodem, mimo chichotu, czyli w skrócie powiedzmy, mimochichotem :D ;)

report

Magdala
20 april 2012 at 22:27

Laurko! Ty Słowotwórco Jedna! buziaki! mimochichoczę rozchichotanie :))))) dobranoc!

report

laura bran
20 april 2012 at 22:33

;))

report

lajana
20 april 2012 at 22:43

;) uprzedziłam, że tak będzie, właśnie filozoficznie, ale to magia "Tary"! :)

report

q
20 april 2012 at 22:34

Piękny tytuł reportażu, z dużą dozą nostalgii i akcentem na więzi oraz wspólnotę jaką może zawiązać książka dzięki zawartej w sobie treści - życie bez treści nie ma znaczenia, a tu jest wprost przeciwnie i to cieszy :)) pozdrawiam Panie nade mną :))

report

lajana
20 april 2012 at 22:40

Robercie,jak napisałam, to refleksja, ważna, bardzo chciałam to właśnie tak opowiedzieć... :)

report

Drwal
20 april 2012 at 22:46

Rzeczywiście poetycko filozoficzny mnie zmusił tekst do bardziej ogólnych refleksji. To bardzo sympatyczne , że udało się wytworzyć taki "Mikroklimat ". ( a bardzo to czuć w tekście... gratuluję) Gdzie sporo ludzi, w czasie przeciwstawnych przemarszów, znajdują radość, rechot i zadumę. Fajnie się poczułem czytając, dzięki Lajano za dobry tekst. (coś ta książeczka "Tary" ma w sobie) ,

report

lajana
20 april 2012 at 23:10

a ja pozdrawiam serdecznie! :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register