1 august 2011

poetry

lajana
lajana

Fantasmagorie

teraz dłonie opieram o niewidzialne ściany
muszę sobie je wyobrazić takie ćwiczenie
działam siłą której tak naprawdę nie posiadam
nie ma więc nic tylko wiatrak z rąk
 
środek polany narysowałeś między strumieniem
a wodospadem poza który już nie sięgniemy wzrokiem
większość składanych obrazów mamy na własność
kolekcje limitowane z logo naszych imion
 
sennie wiedziesz mnie tam dokąd chcesz
i można mruczeć monosylabami na różnych tonacjach
dobrze jest mieć kawałek przestrzeni za drzwiami
z drewna o uśmiechniętych sękach
 
wszędzie gdzie nas nie ma zostawiamy cząstkę
niespełnień wyrażonych myślą w czasie
którego nie dolicza się do dnia urodzin
zostaje w podarunku bez zobowiązań
 
z lekkim bagażem można unieść się wyżej
wpiąć w chmury i opłynąć świat przez wnętrza zegarów
podróże między fantazją a wytchnieniem
poruszają soki a krew nie zastyga
 
widzisz jak zręcznie przesuwam ściany na twojej polanie
jesteśmy ponad i to nas niesie

bosonoga - Gabriela Bartnicka
2 august 2011 at 09:37

Lepiej mi się czyta "poza który"... Czytelna metaforyka, podszyta emocjami. Ciekawy wiersz... Pozdrawiam :-)

report

lajana
2 august 2011 at 16:48

:-) Masz rację! "Poza" to jest tak! Dzięki, buziak!

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register