5 november 2013

poetry

Redcherry
Redcherry

Biesiada

W tle szeleści muzyka,
melancholia dudni nam w głuchych uszach
a tańce trwają.
 
Satynowo złote suknie upadły,
szelestem zakłóciły ciszę szeptów
a zielone garnitury zwiędły.
 
Zewsząd spowija mnie nagość,
szarością skóry podnieca
wypita z kieliszka smuci.

Wieśniak M
5 november 2013 at 11:03

szarosatynowy szept szeleści spowitym szmerem / szuram srebrzyście spojrzeniem na swoją "szansonierę":))

report

Marta M.
5 november 2013 at 16:37

"szelestem zakłóciły ciszę szeptów a zielone garnitury zwiędły. " - podoba mi się :)

report

Rafał Muszer
15 january 2014 at 17:15

przekombinowane przemanipulowanie. Odkręcony/przerobiony cytat brzmi tak: 'Upadłe złote suknie zakłóciły ciszę szelestem szeptów'. Jak się to odkręci, to nie ma treści. Komplikowanie zdania czy wypowiedzi nie jest gwarantem ani drogą do mądrości.

report

Redcherry
16 january 2014 at 12:25

Możliwe, że masz racje (najwyraźniej pisanie mi nie wychodzi;p). Pamietam, że przez kilka dni te słowa krążyły po mojej głowie i dlatego coś takiego wyszło. Miło, że zajrzałeś do mnie;)

report

Rafał Muszer
20 january 2014 at 17:31

nie mów, że pisanie Ci nie wychodzi. Mnie też nie wychodzi. Nie wymyślono jeszcze obiektywnej punktacji. Jeśli coś krąży po głowie, to znaczy, że ma rację bytu.

report

Redcherry
21 january 2014 at 13:33

Ostatnio mi duzo chodzi po głowie;p tylko sama już nie wiem co robić pierwsze "pisać czy czytać" ;)

report

Rafał Muszer
25 january 2014 at 07:13

najlepiej na zmianę, jak tort wysokokaloryczny

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register