zaczęłosięodjabłka
ALL WORKS Poetry (41) Prose (7) Diary (33)
About me Friends (15)

trochę inna bajka III

Jego ramiona są wygodne. Jak brakujący kawałek muru, jak gałąź która nigdy nie wyrosła. Teraz można o nią zaczepić linę i wybudować karmnik. Mała wdycha zapach świeżej koszuli, odurza się.  Jest ptakiem który ciągle odlatuje do nowych krajów. Iskra utkwiła jej pod powieką i nie daje zasnąc bez snów. Nauczyła się poznawać współchorych. Wczoraj muzyka przyprawiła ją o gorączkę, dziś fraktale przyprawiły ją o ból źrenic. On jest zdrowy.
Mała boi się słów. Słowa tworzą światy. Jeśli czegoś nie nazwiesz to nie istnieje. Nie wykształcił się jeszcze język, w którym można wypowiedzieć te słowa.

mua
18 august 2013 at 17:37

http://www.youtube.com/watch?v=ekfLACETpbE :)))

report

zaczęłosięodjabłka
18 august 2013 at 17:51

"patrz poeci śliczni prawdy sens roztrwonili w grach "??? :P

report

alt art
19 august 2013 at 13:58

jest jeszcze muzyka drzew; kambialne fale są zdolne do interferencji..

report

zaczęłosięodjabłka
21 august 2013 at 11:39

ale niekoherentne są zdolne do wygaszenia....

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register