trochę inna bajka III

Jego ramiona są wygodne. Jak brakujący kawałek muru, jak gałąź która nigdy nie wyrosła. Teraz można o nią zaczepić linę i wybudować karmnik. Mała wdycha zapach świeżej koszuli, odurza się.  Jest ptakiem który ciągle odlatuje do nowych krajów. Iskra utkwiła jej pod powieką i nie daje zasnąc bez snów. Nauczyła się poznawać współchorych. Wczoraj muzyka przyprawiła ją o gorączkę, dziś fraktale przyprawiły ją o ból źrenic. On jest zdrowy.
Mała boi się słów. Słowa tworzą światy. Jeśli czegoś nie nazwiesz to nie istnieje. Nie wykształcił się jeszcze język, w którym można wypowiedzieć te słowa.

mua
18 sierpnia 2013 o 17:37

http://www.youtube.com/watch?v=ekfLACETpbE :)))

zgłoś

zaczęłosięodjabłka
18 sierpnia 2013 o 17:51

"patrz poeci śliczni prawdy sens roztrwonili w grach "??? :P

zgłoś

alt art
19 sierpnia 2013 o 13:58

jest jeszcze muzyka drzew; kambialne fale są zdolne do interferencji..

zgłoś

zaczęłosięodjabłka
21 sierpnia 2013 o 11:39

ale niekoherentne są zdolne do wygaszenia....

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się