25 august 2011

Gigabajty życia

Spotkali się na ulicy, jakoś samotni w swym spojrzeniu.
Więc może rozmowa? Tak mało dziś ludzi rozmawia ze sobą bez
przyczyny.
 
 Panu pewnie ciężko spacerować ulicami w tym upale.
35 stopni w cieniu.
Ach, młody człowieku... Przeżyłem dwie wojny światowe... Żeby
teraz tylko to słońce...

Ma pan pewnie bogate wspomnienia? Dużo zdjęć i opowieści?
Pięćdziesiąt klaserów ząbkowanych historii na wyblakłym
papierze.
I tylu bliskich, którzy nie przychodzą już do parku.
 

Ach, szkoda, że nie urodziłem się wcześniej.
Dużo słyszałem o sentymentach starej daty.
Dziś gigabajty i dialogi po kablu.
 
Podobno na strychach wciąż jeszcze czekają nieodkryte
skarby.
Stara butelka potrafi wzruszyć do łez.
A my tylko do przodu. Tak nas nauczono.
Nikt nie opisze naszej historii.
Kolejni będą tacy sami.
 
Chciałbym urodzić się wczoraj.


number of comments: 15 | rating: 5 |  more 

laura bran,  

50 klaserów? albumów ze zdjęciami o ząbkowanych brzegach? - mało prawdopodobne, szczególnie z czasów zamierzchłej przeszłości. czyż nie?

report |

Miladora,  

Laurko, moim zdaniem prawdopodobne, skoro przeżył dwie wojny. ;) Mam parę takich albumów z ząbkowanymi zdjęciami po "przodkach". ;) Ale, Sede, mam wrażenie, że przegadałeś wiersz nieco tym razem. Może by go trochę prześwietlić ze zbędnych słów? ;) Aha - popraw to, co Kasia wypunktowała. Dobrego wieczoru. :)

report |

Kasiaballou vel Taki Tytoń,  

*ze sobą *nieodkryte. do poczytania. pozdrówki ;)

report |

Paganini,  

Wiersz ciekawy, zmusza do zastanowienia. Czasem też myślę, że urodzić się wcześniej byłoby lepiej. Lecz później wraca obraz obozów zagłady, łagrów, wojen, strachu przed wyjściem na ulice. Może po prostu dawne wartości przywrócić dziś? Dobry wiersz.

report |

Szel,  

sama nie wiem kiedy chcialabym sie urodzic,ale napewno nie w ciekawych czasach;)))

report |

laura bran,  

no nie wiem, Milko, kiedyś się tak zdjęć nie pstrykało. jedno, dwa z czasów wojny, kilka rodzinnych i fotek znajomych nie zajmie 50 albumów. wydaje mi się, że tu uciekł koncept wiersza. to zestawienie pomiędzy wybranymi bliskimi szczegółami a zalewem gigabajtów. ale zawsze mogę się mylić. dziwne, że nie mogę odpowiedzieć na Twój komentarz. brak opcji. albo coś pokręciłam.

report |

Miladora,  

Bo powinnaś kliknąć "odpowiedz na ten komentarz" pod swoim komentarzem. ;) Ja brałam pod uwagę to, że byli wówczas równie zapaleni amatorzy zdjęć, jak dzisiaj, tylko mieli trudniej. Znam takiego człowieka starszego, który od pól wieku nałogowo pstryka zdjęcia. Zresztą albumy mogą być różnej grubości. Ale w sumie to mało ważne i zresztą jak co, Sede równie dobrze może napisać "wiele albumów". Sens i tak zostaje. Nawet wolałabym "wiele" niż konkretną ich liczbę. ;)

report |

Sede Vacante,  

Czy w poezji naprawdę musicie mieć matematycznie poukładane i z technicznym sensem? A mi chodziło o przenośnię. 50 oznacza bardzo dużo, pieczołowicie odkładanych, katalogowanych wspomnień, masę przeżyć, które ma się w życiorysie. Nawet klaser i gigabajty może być opisem czegoś zupełnie innego - klaser, jako dawna mentalność i uczuciowość, oraz gigabajty, jako dzisiejszy pęd po trupach docelu, bez oglądania się na sentymenty. Wyobraźnia może podsunąć milion interpretacji tegoż klaseru i tych gigabajtów, nie bierzcie tego wszystkiego zupełnie dosłownie, bo to zabija poezję.

report |

Miladora,  

My rozmawiamy, Sede, a rozmowa to dobra rzecz. Często poszerza horyzonty. ;))) Więc dobrze, że się włączyłeś. ;) Dobrego. :D

report |

laura bran,  

oj tam oj tam, tylko bez zabijania, ok? jak nie matematycznie, to poproszę bez liczb. poza tym albo opieramy się na absurdzie, co ma swój specyficzny urok i klimat, albo niech już będzie do rzeczy. tak mi się. i za Milką: my tylko rozmawiamy, a wiersz należy do autora :)

report |

Miladora,  

Poza tym robimy Ci reklamę. ;))))

report |

laura bran,  

znowu nie podczepiłam się pod wątek... ale poprawię się :)

report |

Sede Vacante,  

Ojejku, ja nie miałem nic złego na myśli;))) To było tak "na spokojnie" choć może wydaje się jakoś agresywnie, ale wybaczcie, chciałem tylko uściślić sens;)) A za reklamę dziękuję, przyda się;)

report |

Miladora,  

Wiemy, że nie miałeś. :))) I wcale nie było agresywne. ;) Ale przynajmniej zszedłeś z tronu i pogadałeś z nami. :)))

report |



other poems: Droga, o którą nikt nie pyta, Dokąd..., Pacyna, Te głupie, bezrozumne zwierzęta..., Już późno, a jego wciąż nie ma, Kiedyś też będę miał Fiata..., nieuleczalnie skreśleni, Dyktatura rasy panów, Przechowalnia surowców NN, Mądry Piotruś, A masz!, Koniec świata, Ulica nie Sezamkowa, Jutro będzie lepiej, Z OSTATNIEJ CHWILI, Stop, Siła w sile, Dostojeństwo królów, Diamenty na dnie, Zaczarowany ołówek, Demotywator, Zimno, Rzeczpospolita Zdradzona, Born in PRL, Wygnanie cz.2, Mrożone, smażone gołębie, Elektroistnienie, Danie z żebra, Jeden., Zamknięte usta biją na alarm, FAŁSZ, Pusto., Na wymarciu., Marsz żałobny. Za zdradę narodu., Ludzie prości, Dekalog ludzkich grzechów, Król psychopatów, Brudasom wstęp wzbroniony!, Utylizatorzy, Nowotwór przemijania, Stara kwiaciarnia, Dusze kryształowego cierpienia, Lodowaty, drugi koniec, TEKST PIOSENKI 2, TEKST PIOSENKI (nie widziałem kategorii), ACTA. Każdy orze, jak może., Ostatni front, IRA, 198-, Apostoł obłędu, Puzzle z chmur, "Hardrock'n'rollów", Nadrzędne., Ołowiane rzeki końca, Pany Wiecznie Uśmiechnięte. (Pokolenie 67), 2012, Ja, tęsknota., Dawno temu na trzepaku..., Baśń o dobrym królu., "This is...... Święęęęętaaaa!", Archaniołowie z napiętą cięciwą, Śmierć marnotrawnych, Klinika konającej nadziei, Retro-Eden i słodka nieświadomość, Wieczność może trwac tylko sekundę..., Pacierz słomianego luda, Strach przed nie wiecznym istnieniem., Pięć litrów błagania o spokój, Zima w ogrodzie wisielców, Nie rymowana obraza bogów fabryki, Wyrok majestatu ścierwa, Potop. Ostatni dar człowieka., Konfesjonał dla ostatnich, Efekt końcowy zabawy w cywilizację, Brzuchy pękate, Pieśń żałobna garbatych, Niebo krwawych proroków, Władza króków, Ród królów, Twierdza kryształów, Dom czarnych kwiatów, Przemyśleń kilka sfrustrowanego połety, Latarenka na rogu ulicy przeklętych, Bastylia, Błagania dusz, "Karuzela w umarłym miasteczku, Dawno temu na wsi..., Moje 30 urodziny, Rycerze boga, Getto, Dobranocka od ponurego bajarza, Nagość, Marenven, Oziębła królowa. Pogarda mężczyznom i basta., Święte rewiry, Imię jego, Witaj przybyszu znikąd, Diabelskie konklawe, "Wola sługusów", Jak w Raju, Gigabajty życia, "Gasną ogniska", Wozy z chlebem, Lombardy, Tabula Rasa, Epitafium, List do mistrzów, Spokój, Maska, Wiosna dla ludu, Duszna cisza pod zegarem, Świr, Szept z Nieba, Wygnanie, Eldorado dla wybranych, Dziewczę z koszem malin, "Choroba", "Numer", "Bestie",

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1