Zawód kolekcjoner

zmieniam zegarki, zbieram wskazówki,
z nadzieją na nowy czas.
od nadmiaru rozpiętości można dotknąć ziemi,
alternatywnie dźwigać ułożony na krzyżu.

za drzwiami dobro ma opaskę na oczach.
czasami płynę po piaskach pustyni, wciągają
kaleczą oczy, wypełniają krwiobieg.

w południe nakręcam zegary, marzę ostrożniej.
czuję zapach twoich śladów, zapomninam, że
pomiędzy wschodem a zachodem jest jeszcze świt.

zły nie zabija, dokucza starannością.


Z cyklu: Każdy wiersz ma twoje imię.

Kasiaballou vel Taki Tytoń
31 may 2011 at 23:20

świetnie koreluje pustynia/przesypywany piasek z zegarami/czasem i jego atrybutami. fajny wiersz :)

report

Stefanowicz
31 may 2011 at 23:53

Bosski, umiesz pisać, to pewne. Tym razem jednak ja nie umiem czytać. Nie wyczytałem klucza do tego wiersza. Muszę jeszcze wrócić.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register