14 june 2011

poetry

Miladora
Miladora

montana


w leśnych ostępach śpi prześwietlona
cisza paproci i dzikich malin
i rzeka śpiewa w kamiennych nutach
 
wydra wąsami buszuje w tonach
łowiąc w sieć uszu dźwięki z oddali
kroplami wody ciszę zakłóca
 
tropem zajęcy kroczy po błoniach
witraż z baranków i chmur na hali
w ramy obrazu dzięcioł się wstukał
 
zapachem ściółki sosen żywicą
liczę wspomnienia które się liczą
poukrywane w czasu onucach
 

Jerzy Woliński
14 june 2011 at 06:18

ładny opis natury i te onuce( ile to było lat temu).

report

An - Anna Awsiukiewicz
14 june 2011 at 07:21

Cudowne obrazy przyrody:)

report

Istar
14 june 2011 at 10:19

królestwo za bycie, tam

report

Miladora
14 june 2011 at 11:15

Dziękuję, drogie Trumle. Trochę się już tam zmieniło niestety. To górski pejzaż z okolic granicy słowackiej. Dobrego dnia wszystkim i duża buźka. :)))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register