|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (289) Prose (20) Diary (13) Photography (58) Graphics (1) Books (4)
Handmade (25) About me Friends (90) | |
żyjemy swoim rytmem czasu i przestrzeni
tu i teraz na chwilę ulotną jak myśli
że ledwo starczy marzeń by sobie coś wyśnić
i niemal sił nie starcza by cokolwiek zmienić
często na świat patrzymy przez pryzmat sezamu
tęsknoty że nam życia zabraknie na wszystko
i wiśnie gdzieś pod Kioto naszym skromnym wiśniom
niepodobne choć kwitną zupełnie tak samo
żyjemy swoim rytmem wpisanym w krajobraz
nad którym pory roku przemijają biegiem
lecz tylko w taki sposób mogliśmy się poznać
istniejąc równolegle pod tym samym niebem
自明の理 - jap. truizm
:-)Wtargnęłam od razu zobaczywszy japońskie krzaczki, myślałam tylko, że znajdę też jakiś link. ;-) Poetycznie i refleksyjnie. ;-) http://www.youtube.com/watch?v=bTPaigLNGVw
report
Dziękuję, Lajanko, za link też. Z przyjemnością posłuchałam. Oglądnęłam ostatnio niemiecki film "Hanami - kwiat wiśni" i przyznam, że ostatnie sceny mnie rozwaliły emocjonalnie. Stąd ten japoński tytuł, chociaż o zupełnie innym znaczeniu. Dobrej soboty. :)
report
żyjemy swoim rytmem czasu i przestrzeni tu i teraz na chwilę ... już te słowa zachęciły mnie bym doczytał do końca, wiesz ja zawsze patrzę na Ciebie z podziwem tyle słów w sobie kryjesz, dzięki, pozdrawiam.
report
Ja też dziękuję, Diabłuś, ale nie wiem, czy Ty nie kryjesz ich więcej. ;))) Buziak na sobotę. :)
report
Dla każdego z nas słowa mają troszeczkę inną barwę i ja miejscami użyłbym innych. Niemniej końcowa myśl potrafi dotknąć podobnego do mnie odbiorcę. Pozdrawiam (3 zaimki :) ) szarobury
report
Witaj, Szary Łowco Zaimków. Ale nie trafiłeś, jest tu ich więcej. ;))) Chętnie natomiast wysłucham Twoich sugestii, bo jeżeli można wiersz jeszcze dopracować, to wezmę z miejsca. A może byś podjął dialog w tym temacie? :) Dobrego, a teraz lecę, zgadnij gdzie? ;)))
report
Nie widzę w tytule żadnych japońskich, czy chińskich znaczków- tylko cztery prostokąciki ;)
report
Nie masz tej czcionki na kompie albo jakos tak heh (odezwal sie najmarzejszy)
report
W zasadzie trzy prostokąciki i jakby kółeczko, Florianku. Niestety tytuły są pogrubianie z urzędu, co język japoński źle znosi. ;))) Japan, każdą czcionkę można zdobyć, jak się chce. ;))) Dziękuję za wizytę obu panom. :)
report
pozostaje liczyć na kolejne szansy. Wszystkiego nie poznamy, wszystkim się nie zachwycimy,nie pozbędziemy się wszystkich zaimków...;)
report
Masz rację, Wu, a w dodatku nobody is perfect. :)))
report
"oczywiste powody"
report
Oczywiste, Witkacy. I odtajniłam tytuł, żeby było wiadomo. :)))
report
tłumacz. chińskiego
report
Po chińsku (uproszczonym) byłoby 不言而喻 ;)))
report
Wiersz bardzo romantyczny, a puenta dotyka najczulej:)... Moje wiśnie kwitną najpiękniej-(jest zdjęcie na trumlu):)
report
Dzięki, An. Zastanawiałam się kiedyś, jaki przypadek sprawia, że ludzkie drogi krzyżują się czasem. I to te nawet najbardziej odległe. I nadal nie wiem. Chyba że właśnie pod tym wspólnym niebem wszystko jest możliwe. I dopóki żyjemy. ;)
report
Przerost formy nad niewieścią
report
Dziękuję, JJ. Lubię Twoje komentarze. Nawet te najbardziej enigmatyczne. Wspaniale się po nich traci pewność siebie, a to dobrze robi na ewentualny przerost ego. ;))))) A tłumaczenie już dodałam pod wierszem. :)
report
żyjemy w swoim rytmie w czasie i w przestrzeni/ tu i teraz na chwilę ulotną jak myśli/ że ledwo starczy marzeń by sobie coś wyśnić/ i prawie sił nie starcza by cokolwiek zmienić / ************************ często na świat patrzymy przez pryzmat sezamu/ tęsknoty że nam życia zabraknie na wszystko/ i wiśnie gdzieś pod Kioto naszym skromnym wiśniom/ niepodobne choć kwitną zupełnie tak samo / **************** Czuję , że te wiśnie są dla Ciebie ważne, a mi zupełnie to tutaj nie leży, choć oczywiście wydaje mi się, że wiem co chcesz powiedzieć, więc drugiej zwrotki nie ruszam :) żyjemy swoim rytmem wpisanym w krajobraz nad którym pory roku przemijają biegiem lecz tylko w taki sposób mogliśmy się poznać istniejąc równolegle pod tym samym niebem
report
Już zdążyłam sugestie dorwać pod Twoim wierszem i odpowiedzieć na nie. :))))) Szybka raczej jestem. ;)
report
Cieszę się, że coś sobie wybrałaś z moich propozycji. Gdyby nie pasowała Tobie żadna, to nie zmartwiłbym się zbytnio i bym sobie "nie myślał". Słowa to tylko symbole, nieco odmienna dla każdego. Miłej nocy :)
report
Zawsze przeważa tekst, dlatego dobre sugestie biorę i dziękuję. Samemu czasem nie widzi się pewnych rzeczy, wiem to nie od dzisiaj. Miłego. :)))
report
"ledwo starczy marzeń by sobie coś wyśnić i prawie sił nie starcza by cokolwiek zmienić" - eh Mi, jak zawsze w sam środek kropki
report
Nie wiem, czy jak zawsze, ale czasem. ;) Dzięki, Is. :)))
report
Czytałam wcześniej i nadal wracam, od drugiej strofy płynie super, ale w tej pierwszej - to starcza podwójne - nie brzmi tak dobrze według mnie. W dodatku jak się czyta to wychodzi prawie sił, tak jakby nie brakowało owych sił, tylko prawiesił... piszę, bo tak sobie czytam i czegoś mi tutaj jeszcze brak do tej melodyjności, jaka u Ciebie w kolejnych strofkach, a też jakoś się w tym wersie trochę gubię, bo nie wiem czy ma z tego wynikać, że tych sił jest za mało, żeby coś jeszcze zmieniać, czy jeszcze trochę i zabraknie, ale czy wtedy dobrze z tym cokolwiek... hm... tak sobie myślę... Spróbowałam przeczytać po swojemu, jeśli pozwolisz... żyjemy swoim rytmem czasu i przestrzeni tu i teraz na chwilę ulotną jak myśli że ledwie marzeń starcza by sobie coś wyśnić i sił ciągle za mało by cokolwiek zmienić
report
Tak to jest, jak się zaczyna grzebać. ;))) Dobra, poleciałam i coś zmieniłam, niech teraz odpocznie. :))) Buziek smoczy. ;)
report
zmieniłbym "sezam tęsknoty" choćby z tego już powodu, że sezam jest bardziej perski czy arabski niż japoński...choć są i inne powody i chyba oczywiste - nadmiar połetyzmów szkodzi tak zręcznym wypowiedziom jak: "że ledwo starczy marzeń by sobie coś wyśnić i prawie sił nie starcza by cokolwiek zmienić..." i to się zapamiętuje z lektury o bierności, wycofaniu, marzycielstwie a może i fataliźmie (takim właśnie dalekowschodnim ale i na wskroś rosyjskim...); ale - czy niedostępność innych, odległych światów - nawet tych ludzkich światów nie jest pożywką całej kultury literackiej, gdzie realizują się nasze marzenia? wiersz z rodzaju jakie lubię - kontemplacyjnie, refleksyjnie, w zatrzymaniu, w bezczasie, z tym samym krajobrazem "na zewnątrz" i bezustannie zmieniającym się krajobrazem "wewnętrznym" - pozdrawiam J.S
report
To nie jest sezam tęsknoty. ;) Gdybym stosowała interpunkcję, byłoby tak "patrzymy przez pryzmat sezamu, tęsknoty, że nam życia zabraknie na wszystko". Czyli dwa pojęcia, nie jedno, a takiej metafory bym siak czy owak nie użyła. Sezam jest wschodni, ale Japonia też jest Wschodem, a zresztą chodzi o tę daleką egzotykę, choć sezam jest tu bardziej synonimem nie tyle bogactwa, ile czarów. Masz rację poza tym - najbardziej marzy się o czymś dalekim, nieuchwytnym, niedosiężnym, i to najczęściej napędza działania, w tym twórczość. Myślę, że Ty też próbujesz siebie dogonić. Buźka, JS. :)))
report
Teraz ten czwarty wers zmieniłaś superrrr! W trzecim z kolei mam to samo jakoś, ale to może tylko moje czytanie, że wychodzi mi ledwostarczy / ledwo marzeń starczy - może można by to rozdzielić. Ale na mnie nie zwracaj uwagi, ja tak czasem mam, zupełnie po swojemu, tak jak z ledwie. A wiersz bardzo mi się podoba! Wybiegamy myślą i marzeniami daleko, często nie doceniając tego co mamy tuż obok, ale dopóki nie wyruszymy za 'szumem fal' nie dowiemy się... trzeba wyruszyć, poznać, czasem coś stracić, a potem zatęsknić i może uratować to co tylko tu i teraz może się jeszcze zdarzyć... Buźka :))
report
Właśnie, ale nawet nie dlatego, że nie doceniamy, tylko chcemy poznać więcej. A poza tym, ile może dać poznanie innego człowieka i jakie dziwne przypadki sprawiają czasem, że się go poznaje. :)
report
wiesz...sezam to także roślina...w Chinach i na całym Starożytnym Wschodzie nasiona te uchodziły za pokarm przedłużający życie i wzmacniający umysł; hasło z "Baśni 1001 nocy" - "sezamie otwórz się" wiąże się właśnie z tą rośliną, bo dopiero po otwarciu torebki nasieniowej można było dotrzeć do cennych nasion - i analogicznie - po otwarciu umysłu można odnależć skarby i to leżące w zasięgu ręki....ale to już pewnie moja nadczynność gruczołu interpretacyjnego, ale jak nie czytać z pasją hermeneutyka - czyli jak nie zamieniać słowa na ciało życia... :)! J.S
report
Ciekawe, bo mnie ziarna sezamu też kołatały dość blisko. Skoro mędrzec zazwyczaj kojarzy się z kimś starym i mądrym, sezam jako symbol długiego życia może również oznaczać ziarna mądrości. A więc każdy ma skarby w sobie. To prawda, otwórz umysł i korzystaj z tego, co zebrałeś w życiu, inaczej ziarna nigdy nie wykiełkują. Saint-Exupery napisał – „Ze śmiercią człowieka umiera nieznany świat”. Ginie wszystko, co zebrał, jeżeli choć części tego nie zdołał przekazać. To, w przypadku niektórych ludzi, jest tak, jakby palono wielokrotnie bibliotekę aleksandryjską. Aż się prosi, żeby zapytać: Czy naprawdę wszystko ginie? I jeżeli nawet nie ma na to odpowiedzi, to kto wie… Przecież uczeni już rozważają całkiem poważnie istnienie światów równoległych. Jaki z tego wniosek? Że mamy 50 szansy, a to bardzo dużo. A skoro tak, to wszystko może się przydać. Każde ziarno sezamu. ;) I następny, że ja także cierpię na nadczynność. :)))
report
Zwróciłem uwagę na "istnienie równoległe", bo intuicja mówi, że jest to istnienie współczesne, zaś matematyka - że nie przecinające się. Co jest łącznikiem? Duch, czy materia? Ukłony :)
report
W tym przypadku przypadek, Hampelku. Od niego zależy, czy linie się przetną kiedykolwiek. ;) Dzięki. :)
report
Chyba zacznę częściej do Ciebie zaglądać. Jest tu słodko i pachnie wiśniami. A w dodatku można się zamyślić :)
report
Miło mi Cię widzieć, Ustinja. Właśnie się przecięły nasze drogi pod tym samym niebem. ;))) Dzięki i dobrego dnia dzisiaj. :)
report