29 november 2011

poetry

sisey
sisey

co ty tam widzisz

teraz mam jasność - to była krew
od tego który ciałem chciał się łamać
po dzieciaki ściskające karabiny w Kongo
tak właśnie: ciepła parująca gęsta
jucha

szedłem po trzeszczącej skrzeplinie
wrośnięty w skrzypienie wózka
koślawych ósemek śladem
jakby mogło mieć znaczenie
że wybierasz się w podróż
która od zawsze jest we mnie

uniosłem głowę

q
29 november 2011 at 17:52

- czasami liczy się podróż a nie przybycie... Pozdrawiam Sisey jak Ci na imię? ;))

report

sisey
29 november 2011 at 21:16

Wybacz, ale mówmy o wierszach pod wierszami. :)

report

Konrad Redus
29 november 2011 at 17:59

przeczytałem dziś o Brytyjczyku, byłym żołnierzu, który tatuuje na sobie nazwiska poległych w Afganistanie krajan... 383 nazwiska robią wrażenie

report

sisey
29 november 2011 at 21:21

Konradzie, nie potrafię wnioskować z jakiej to przyczyny, a nie trudno obrazić człowieka. Przez chwilę zobaczyłem tych, którzy przeszli np. Majdanek. Pewnie skóry by zabrakło. Może w epoce wszchobecnych mediów należy Mam wrażenie, że wiele trumlowych tekstów powstało jedynie z tej przyczyny. Gdzie odeszli Spartanie?

report

q
29 november 2011 at 18:08

tylko wrażenie medialno - ilościowe (statystyczne) szczegóły - wrażenia jakościowe znają tylko ci którzy tam byli, a takich znam

report

sisey
29 november 2011 at 21:21

Lisie, bez wojen proszę. :D

report

Konrad Redus
29 november 2011 at 18:57

że niby ludzki umysł tego nie ogarnia? nie zgadzam się, tym bardziej, że robi to jeden z nich, a nie gwiazda popu

report

q
29 november 2011 at 19:49

napisałeś,że 383 nazwiska robią wrażenie i do wrażenia się odniosłem jako takiego. Nadinterpretujesz moje słowa Konradzie. Jednak co do ogarniania umysłowego jak sam zauważyłeś to jeden z nich i on wie, bo tam był widział śmierć kolegów itp. więc jego umysł to "ogarnia" (chociaż to śliskie sformułowanie). Dla reszty spoza tego wymiaru rzeczywistości jest to medialnym faktem podanym w taki lub inny sposób, przeważnie z pominięciem drastycznych szczegółów i scen. Wpisywanie nazwisk na ciele interpretowałbym przede wszystkim jako wyraz złożenia hołdu kolegom z pola bitwy, upamiętnienia ich i pokazania w sposób pośredni realności śmierci i ryzyka na jakie żołnierze są narażeni na tzw. misjach stabilizacyjnych.

report

Konrad Redus
29 november 2011 at 20:20

no i właśnie tak jest, a nie było to informacja na pierwszą stronę tylko ciekawostka wrzucona gdzieś na ostatnich stronach; nie bój się, nie jestem przewrażliwionym dupkiem, mam tylko taki brzydki język :P

report

Ania Ostrowska
29 november 2011 at 19:37

Zafascynowała mnie trzeszcząca skrzeplina. Odsuwając na chwilę metaforę, nie potrafię dociec obrazu "szedłem po trzeszczącej skrzeplinie" :( z jednej strony, nie dopuszczam Twojej nieostrożności, pochopne słowa do Ciebie niepodobne, ale z drugiej, nie umiem sobie ułożyć skrzepliny tak twardej by trzeszczała. Trzeszczy cienka powierzchnia, skorupa, coś zdecydowanie twardego, ale skrzeplina? Ta wydaje mi się dość elastyczna, by uginać się, ale nie skrzypieć :( Zwłaszcza, że zachowuje ósemkowe ślady?

report

sisey
29 november 2011 at 21:15

Powierzchnia już skrzepła. Widzę wysychające słone jezioro. Może tyle wystarczy?

report

q
29 november 2011 at 20:26

Konrad swoją wypowiedzią zarzucasz mi, że pomyślałem o Tobie w wulgarnych kategoriach, co może jednocześnie oznaczać, że spodziewasz się tego po mnie. Zaskoczę Cię i napiszę, że na dupka trzeba sobie zasłużyć ;p do miłogo

report

Małgorzata Krupińska-Nowicka
29 november 2011 at 21:24

Straszne, dostałam dreszczy... Wiersz dobry, albo wyżej, ale nie zajrzę, bo nie mogę czytać takich okropieństw, nie mogę się potem długo pozbyć tych negatywnych wrażeń...

report

sisey
30 november 2011 at 17:16

W takim razie życzę wytrwałości.

report

Ustinja21
29 november 2011 at 21:27

Robi wrażenie.

report

sisey
30 november 2011 at 17:17

Gdybym jeszcze wiedział jakie. ;)

report

Magdala
30 november 2011 at 08:01

sen niesen nie. tak. :) wyrzuty

report

sisey
30 november 2011 at 17:17

To też jakiś trop. Dziękuję.

report

hossa
30 november 2011 at 08:38

Świetny, wrócę, kiedy będę mogła w spokoju coś napisać. Można w nim pobuszować;)

report

hossa
30 november 2011 at 11:12

i co ja tu widzę : widzę morze ludzkiej krwi i nie jest to widok przyjemny. Tym bardziej, że pochodzi od proroka, który chciał się dzielić ciałem. Dlaczego więc zmienia się w juchę, krew zwierzęcą? I dlaczego dzieciaki ściskają karabiny? W obronie przed ludźmi czy zwierzętami? Przecież nie polują? A może jednak polują na ludzi zwierzęta, ponieważ nie mają innego wyboru? Czy nikt im nie dał innego wyboru? Skrzeplina trzeszczy a wózek skrzypi , koszmarne dźwięki . I widzę ten wózek. Jest załadowany pytaniami. I idę za nim, pcham go, ale jest ciężki. Idę po koślawej ósemce, ale ta droga i ta podróż, nigdy się nie kończy. Jak ósemka. Unoszę głowę.

report

sisey
30 november 2011 at 17:24

Zastrzel, a własnej wizji nie podam - niech dzieciak sam się broni. Jedno może: cieniutka granica między zwierzęciem a homo.

report

hossa
1 december 2011 at 19:52

nie chcę Twojej wizji:) Cieniutką granicę albo żadną zauważyłam, wiesz, takie obrazy miewam kiedy czytam i nie zdziwiłabym się, aby inspiracją wiersza była książka, czytanie bywa jak medytacja;) i przypomniał mi się hologram trochę;) p.s nie lubię strzelać.

report

hossa
1 december 2011 at 22:17

zamiast aby gdyby, bożesz...sorki

report

sisey
2 december 2011 at 10:54

Hossa, to nie książka, to... zmilczę. Proponując egzekucję, miałem nadzieję, że nie lubisz. Od dziecka jestem taki zapobiegliwy. :)

report

Alutka P
30 november 2011 at 11:19

"jucha" do wycięcia - reszta przypomniała mi film

report

An - Anna Awsiukiewicz
30 november 2011 at 17:19

Ciekawie piszesz:) Podoba mi się:)

report

sisey
30 november 2011 at 17:25

Jucha zostaje, a film? Dziękuję za ślad.

report

28brrr10
2 december 2011 at 12:43

obrazowo przypomina mi to Siódmą pieczęć Bergmana,jest opis świata,a zamiast rycerza grającego w szachy ze śmiercią postać wędrowca z wózkiem

report

sisey
3 december 2011 at 18:55

Brrr, powinowactwo z Bergmanem? Autor puchnie. :)

report

28brrr10
3 december 2011 at 19:03

co na to pocznę że się kojarzysz, błądząc wśród wersów,czytam obrazem,pisz:)

report

sisey
3 december 2011 at 19:11

Brrr, czy nie przegapiłeś komentarza u siebie? Ciekawi mnie odpowiedź.

report

issa
24 march 2012 at 01:21

:) http://www.youtube.com/watch?v=LEVNAaq4Uhg

report

sisey
24 march 2012 at 11:28

Przy tym wierszu zawsze wracają wizje. Muzyka dołożyłaś coś zimnego wzdłuż kręgosłupa.

report

issa
24 march 2012 at 14:51

to oddaj, proszę, mi to zimne - zaniosę je na słońce nad rzekę:) i zostanie muzyka bez niego

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register