|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (118) Prose (3) Diary (12) Photography (6) Graphics (29)
Postcards (3) About me Friends (49) Collections (2) | |
płoną trawy
dosłownie
żadnej metafizyki jesieni
dym pod niebo
jakby matka wszystkich grzechów paliła moje listy
a co się przyśni to się wyśni
a co się wyśni to się przyśni
kiedy na chwilę opada dym
wciąż widzę tylne światła twego wozu
dalej już wiesz przecież
wytarliśmy winyle do białości
kilka całkiem podłych powieści
realizm magiczny czy co tam
nie wybrażam sobie bym niczym Marquez
zapomniał jak się... no te
do cholery
gdy rano szuram do kibla
nie wyobrażam sobie
nas w niekochaniu
nie żałuj stokrotek
report
obiecać nie mogę
report
:) obietnicami jest piekło wybrukowane
report
nic dziwnego, upały dzisiaj :))
report
nie żałuj stokrotek gdy płonie świat
report
Nie gryź ziemi, bo skończysz w krakowskim przytułku.
report
Przepadło!
report
nie żałuj stokrotek gdy płonie świat w tobie
report
zawsze podejrzewałam sisey`a o romantyczną duszę:)
report
Nigdy tego nie ukrywałem specjalnie. Nieco wysiłku przy czytaniu wystarczy. :{
report
dla mnie całość:))
report
Ot panisko, a taki system ratalny już szykowałem.
report
Próbuję czytać na raty. Potem złożę w całość :)
report
"jakby matka wszystkich grzechów paliła moje listy" - świetne sformułowanie :)
report
Mam nadzieję, że reszta równie czytelna. ;)
report
Aniu, masz rację. To był mój przystanek - zadumanie:)
report
sisey ... twego? używasz archaizmów? taki zamysł? świetna pointa. najgorsze jest niekochanie. uśmiechy :)
report
Ezo**, jak bardzo jestem muzealny? Pochodzę z kresów i sporo mam takich "zaszłości". Nie przyszło mi na myśl, że grzeszę.
report
to Twój wiersz :) ja się nie znam. na grzechach również...
report
fajne to, Sis
report
Rzadki gość. Cieszy wizyta. (Kto by pomyślał, że poetki są takie małomówne - wymruczał sisey)
report
jednym tchem, ale warto było zatrzymac oddech.
report
Postaram się nie pisać zbyt długich tekstów; poematów już unikam. Byłbym niepocieszony gdybyś po lekturze wymagał respiratora. ;)
report
znaczy że będą kolejne raty -wg tytułu :))
report
Jakby Ci to powiedzieć... rzeczownik wiersz dość często pojawia się u mnie, więc tak, to jest rata. Plan spłaty rozpisany starannie, do końca.
report
Dobry wiersz, a winyle jak świder wlazły symbolem i tkwią całym ogromem zdarzeń (w wierszu wspaniale obrazują czas mentalny) dlatego wykorzystałem jako argument zjawiska ( Ty go stworzyłeś, ale publicznie i chwała Ci). Tyle
report
I tu jest różnica w używaniu i tworzeniu połączeń do symboli. Bywa to bardzo kłopotliwe. "Winyl" spełnił swoją rolę jak czytam, ale nie próbuje wykopać historii z grobu.
report
czy widzisz coś karygodnego w takiej właśnie narracji? a wolność wypowiedzi? winyle są zdecydowanie "łatwiejsze" w tworzeniu klimatu, bo niesamowicie sugestywne, ale i zgrane jak to winyle, o czym zresztą napomykasz w wierszu - bardzo zgrabnie, nawiasem mówiąc. a daj kopać innym :P
report
I tu się robi niebezpiecznie - rocznik 95' już czyta i pisze, ale dla nich winyl, to już całkiem inny symbol i ciąg skojarzonych haseł. Dobrze, że choć w zbliżonej przestrzeni. Kopać? Oby nie stanęło na tym, że kopię, bo szpadel posiadam.
report
sorry, znikam, zapomniałam.
report
olbrzymia umiejętność, odwracać kot..( to nie zarzut bo lubię takie polemiki), ale czy warto ją stale ćwiczyć ? >>>> Mam taką starą płytę "Roberty" z pietyzmem nastawiam igłę, co jakiś czas, niezależnie od gustu słuchaczy, katuję ich tym charczeniem. To taki mój fijoł. Nie napisałem o tym dotąd tekstu, ale nie wykluczam ... Czy On nie może napisać wiersza o swoim fijole zbierania slajdów czy taśm. Przecież nie nawołuje do wykopalisk i do powszechnego zbieractwa celuloidu, pewnie wie, że jak twierdzisz jest to de passe, jak utrwalactwo winylowe. Wiem, wiem to też nie zupełnie dotyczy Twego wiersza, już go chwaliłem i z szacunku dla Was, już się nie odezwę. Bo jak Ty zawsze lubię mieć rację
report
w kwestii racji: i ja. a więc znikam! ;)) już się nie odezwę (je repete).
report
Niespodzianki wersyfikacyjne bardzo dobrze tekstowi robią, sis. I tak samo "kilka całkiem podłych powieści", gdzie brak oczekiwanego z rutyny "niezłych". Nie wyobrażam sobie. To jest magia realistyczna:) O, tak.
report
Zaraz tam niespodzianki. Autor się spodziewał. Mnie tylko zastanawia, że Marquez wywróżył sobie los (patrz tablica z Macondo). Mam nadzieję, że mnie to nie dotyczy.
report
fajnie jest, patrzaj, czas mu niczego nie wygryzł. całkiem cacy, sisss
report