2 february 2012

diary

sisey
sisey

jeszcze nie epitafium

Zmarła Wisława. Od '45 wydała raptem 350 wierszy. Spacerkiem
po portalach zauważam watahy wielekrotnych noblistów.
Więcej nic nie wiem.

Teresa Tomys
2 february 2012 at 10:35

Pisała pięknie, bez udziwnień, wielkich metafor - zwyczajnie, a jaką miały głębię Jej wiersze... Zawsze zostanie moją Wisią.

report

sisey
2 february 2012 at 11:10

To już całe pokolenie, wysiadło z pociągu. Nam wypada dalej. Ciekaw jestem, kto z "moich" sięgnie po laury.

report

sisey
2 february 2012 at 11:29

Magdo, nie pisz takich rzeczy, bo odpowiadając wyjdę na bufona lub głupca. Mnie pociesza jedno, że nie ilość wierszy jest miarą. Pozdrawiam.

report

sisey
2 february 2012 at 11:37

Przyjąłem. :)

report

Konrad Redus
2 february 2012 at 11:38

słowo klucz to "wydała", bo ile napisała to sama ona jedna wie (ale nie powie); traktujesz portale jako formy wydawnicze? dla mnie coś co nie ma stałego nośnika i wydawcy to tylko forma podstawowa, szkic, a portal jest po to by diament oszlifować... w końcu to nie nasza autorska strona

report

sisey
2 february 2012 at 11:50

Dożyjemy zobaczymy. Nie przez przypadek zdychają papierowe gazety, nie przypadkiem jest cyfryzacja. Jedyne co stanowi jeszcze tamę, to brak zabezpieczeń przed szybkim powielaniem. Upieram się, że publikacją jest publikacją niezależnie od metody, ba docieramy nawet do szerszego grona niż z papierem. Czy w innej sytuacji słyszałbyś cokolwiek o siseyu? Tobie natomiast wciąż chodzi o formę, kredowy papier (mniam), safian okładki i Pana Wydawcę, jakby to właśnie miało nobilitować. Zbyt często potykam się o tomiki/antologie potworki, uwierz, zbyt często.

report

Konrad Redus
2 february 2012 at 14:55

myślę po prostu, że nie wszystko, co tu zamieszczam, chciałbym też wydać w jakiejś formie, może być nawet cyfrowa - tu możesz doradzić, skomentować itp. a to, co bym wydał, byś tylko przeczytał, opinie zostawił dla siebie, a już na pewno nie dałbym Ci miejsca na komentowanie, to właśnie myślę o publikacji - twór zamknięty

report

sisey
3 february 2012 at 08:22

Akurat bym Cię pytał o pozwoleństwo komentarzowe. :D Tak się składa, że w tomikach zawsze jest dużo "powietrza"

report

Meris
2 february 2012 at 13:37

Wataha drogi sisey'u ;))) ... hmm... zastanawiam się w którym momencie się z Tobą zgodzić, a w którym dojść do wniosku, że dowcip to jedyne, co nam zostało. ;-)

report

sisey
4 february 2012 at 11:23

Wróciłem. Czasem trzeba dosadnie, szczególnie gdy widać ostatnie linie obrony.

report

Meris
4 february 2012 at 11:33

Co do tego nie ma najmniejszej wątpliwości. Aż boję się pomyśleć co będzie za kilka lat.

report

sisey
4 february 2012 at 11:39

4 luty 2015 Środa, jak sądzę. :>

report

sisey
2 february 2012 at 13:54

Dziękuję bezcenna Meris. Wróć z odpowiedzią, mamy czas. ;)

report

Meris
4 february 2012 at 11:41

Szymborska zapisała się w kulturze. Będą zwolennicy i przeciwnicy- jak do wszystkiego i wszystkich. Można tak na każdy temat spierać się i dyskutować jednocześnie. Druga część wpisu jest mi jednak bliższa.

report

sisey
4 february 2012 at 11:59

To miło, że nie tylko ja mam poczucie niewiedzy.

report

Istar
2 february 2012 at 13:57

wymyśliła o niebo więcej, tylko nie zapamiętała, albo inaczej pamiętała na tyle długo na ile były dla niej ważne

report

sisey
2 february 2012 at 14:16

Wiesz, mnie raczej gnębi radosna twórczość i częsty brak autocenzury. Porównania wprost, czysto matematyczne nie mają sensu. Tu kładłem nacisk, pisząc co powyżej.

report

Istar
2 february 2012 at 15:08

Tu przyznaję rację, ale nie o nią chodzi. Ludzie piszą i będą pisać więcej mniej gorzej lepiej, tylko kto do cholery wydaje to nazywając poezją? Byłam kiedyś na wyprzedaży, książek, ile tam było tomików z poezją? więcej jak połowa ze wszystkich propozycji, po złotówce za sztukę, defekt- kiedy zatem wiersz staje się poezją i kto o tym decyduje

report

sisey
3 february 2012 at 08:27

Jest tylko jedna metoda przeciwdziałania - należy obrzydzać poezję. A norma poezji jest powszechnie znana, jej wzorzec widziałem w Sèvres, chudzinka...

report

q
2 february 2012 at 20:45

może to po części będzie zadowalająca odpowiedzią : "pro captu lectoris habent sua fata libelli" Terentianus Maurus

report

sisey
3 february 2012 at 08:29

Lisie, bardzo to dwuznaczne i zupełnie nie pojmuję, czemu łacina?

report

q
3 february 2012 at 21:58

Ty, który tak lubi maskę wieloznaczności ;> łacina ponieważ mam do niej słabość i "zmusza" do kartkowania lub googlowania; no i bardzo mam sentyment do Wł. Jana Stefczyka ;) pozdrowaśki

report

sisey
4 february 2012 at 11:31

A my do ks. Wujka. PS. zdarzyło nam się widzieć podstawkę z książki, jako że pacjentowi szafa się kołysała. Sam chciałbym książkę drukowaną jednostronnie, tak by i z notatnik służyła. Jest to jakaś szans dla druku - z pdf-em nie sposób to uczynić.

report

Emma B.
4 february 2012 at 11:47

a gdyby na portalach było tylko te 350 wierszy i nic poza - jaka pustka - twórczość nie jest przywilejem noblistów - Nobel - swoisty ranking, tylko musi być wielu, aby miał sens.

report

sisey
4 february 2012 at 12:04

Skoro już o nim mowa, może się wysadzić. Przykre, gdy po księgarniach snują się wyłącznie amatorzy sensacji.

report

Emma B.
4 february 2012 at 12:11

pisząc poprzedni komentarz zastanawiałam się jakąż to ripostą zostanę obdarzona. To była jedna z wersji. Padło na Nobla, też już się nie obroni, jak i Noblistka. Muszą cierpliwie z jaskółki oglądać to teatrum

report

sisey
4 february 2012 at 12:18

Cieszę się, że nie rozczarowałem. Minimalizm nam nie grozi, chyba że uda się mój plan: obrzydzę poezję od zaraz. :>

report

Emma B.
4 february 2012 at 12:23

ping-pong - dziękuję za grę

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register