tyle chciałam powiedzieć
a przesuwam się po omacku
wieczorem łatwiej oswoić przestrzeń
wolniejsze kroki
krajobraz w mniejszym formacie
i szyby nie łapią oddechów
jeszcze tego nie widzisz
z wiekiem wiotczeją słowa
zwłaszcza te banalne i pospolite
czemu nie pobiegamy po rosie
nie stoczymy się z góry jak dzieci
wszystko robimy dalekobieżnie
wiem
znowu nie czas na dotyk
być może to moje dziwactwo, ale nie pasuje mi do całości określenie "wije się" w pierwszym wersie, poza tym - dla mnie super :)
report
Dziękuję Aniu :)) Pomyślę nad odpowiedniejszym słowem :))
report
Wiesz pomyślałam, żeby usunąć pierwszy wers :))
report
to radykalne rozwiązanie, ale niekiedy takie właśnie bywają najlepsze :)
report
rozumiem Cię(choć może powinnam napisać - odczuwam :)
report
Dziękuję :)) Podobnie jak Ty "właśnie to robię " :))
report
;)) no nie jest to " jak łysy warkoczem m o parapet " , a z wiekiem wiotczeją słowa " - miodzio . A ieganie po rosie nago i oso wprost uwielbiam ;))) . A ten no " słowa " po akcentuję bym wywalił ;)))
report
Dzięki :)) Nago jeszcze nie biegałam po trawie, samej nie wypada ha ha
report
proza dojrzałości związku :)
report
to jest po prostu piekne i juz:))))
report
z życia wzięte :)
report
cholera jakiś czas temu zmieniłem na szerokie, pewnie żeby dobrze za jakiś czas się oprzeć :P
report
http://www.youtube.com/watch?v=G7yRP6H1Qvk :)
report
... czas... zastanawiam się, czy to właśnie tylko / aż czas...Pozdrawiam.:)
report
Bardzo udane!
report
Dziękuję Wszystkim :)) Bardzo cieszę się z Waszych odwiedzinek :)))
report
.. "Wszystko ma swój czas,/ i jest wyznaczona godzina / na wszystkie sprawy pod niebem/" ks.Koheleta...jutro z rana dasz rękę, to pobiegamy po rosie...albo pofruniemy w obłoki, Leciutkie...:)...
report
odczuwam całą sobą...
report
spontaniczność umarła...
report
coś w tym jest Pióreczko, mentalnie ubywa nas, wiotczejemy...
report