27 august 2011
27 august 2011, saturday ( pos(p)(t)ać )
Nawet samoloty mnie nie wkurzają latają nad głową wyrywając spod powiek poduszkę zasłużonego spoczynku. Na znak pogodzenia się z losem otworzyłem okno, aby mogły przegonić całą resztę świętego spokoju Trwanie w ciszy, bez odgłosów telewizora, kosiarki zza płota koparki z pobliskiej budowy, sąsiada zmieniającego układ ścianek, drugiego wydającego imprezkę przy muzyce disco. Czy to jest w ogóle możliwe? Gdyby tak zapisać w konstytucji obok prawa do wolności wyznania, także prawo do absolutnej ciszy. Jesuuuu, ale bym słyszał wtedy własne myśli. Głośno i wyraźnie. Już po 22.oo, a więc cisza nocna. Ona jeszcze tego nie wie. Dlatego włączę stary dobry młynek do kawy i zrobię zapasy na zimę. I tak nie śpię i świat na zewnątrz też nie ziewa....
9 april 2026
wiesiek
8 april 2026
Jaga
8 april 2026
wiesiek
7 april 2026
wiesiek
6 april 2026
wiesiek
6 april 2026
eL. Marandhie
6 april 2026
eL. Marandhie
5 april 2026
wiesiek
1 april 2026
wiesiek
24 march 2026
marka