Przed ekranami siedzą grubasy,
siedzą i jedzą same frykasy.
Mięśnie napięte, wzrok wytężony,
sprawnie wertują kolejne strony.
Na giełdzie bessa a może hossa?
Trudno z ekranu odkleić nosa.
Czasu nie tracić każdej z chwil szkoda,
kawa w termosie, w bidonie woda.
Internetowe kwitną przyjaźnie,
bo na odległość tak jakoś raźniej.
Tu się coś przytnie a tam przyklei,
kreacja - nie grzech w cyberprzestrzeni.
Niepostrzeżenie mijają lata.
Prosili sami - przyszła zapłata.
W fotele wrośli, wstać już nie mogą,
tli się strach w oczach, obok...nikogo.
hossa:) to dopiero wizja końca :)
report
Straszne, idę pościskam przechodniów, póki jeszcze jacyś są. :> PS. Moralitet to konieczność?
report
Wiem, wiem Sisey, że to straszne... ten moralitet ... nie wspomniałeś o rymach... ale dziękuję za obecność:)
report
sisey, to ja lecę Cię szukać. No chyba że ulica już jest całkiem pusta.
report
:) ale ja wiem? ;))))
report
;))))
report
:)))- takie czasy:)))
report
śliczne, właśnie się leczę z uzależnienia od komputera - boję się, że przypadek jest beznadziejny. ;)
report
Emmo tekst w trakcie terapii uzależnień pisany;)))
report
"W fotele wrośli, wstać już nie mogą, / tli się strach w oczach, obok...nikogo". Gdzie tam "nikogo" / Toż w wierszu widać przecież wyraźnie / że zawsze jeszcze zostanie przy człeku / ten kto najwierniej wytrwa w przyjaźni / miłośnie wywlecze na świat tłuste cielsko / by mu się publiczność / przyglądała anielsko / gdy przyjaciel pomaga robić mu księgowość / i przytula do serca / jak liryczną nowość:) dobrego
report
oby nam się to nie przytrafilo
report
Świetne.. I tak jest faktycznie, cyrki świata:) Puenta mnie powaliła:)
report
no tak to jest z internetem, dyzo ułatwia ale także powoduje grubienie w samotności:)))) pierwsze 2 wersy przypomniały mi "stoi na stacji....":)))
report
świetny:))
report
uchowaj ... ;)) ale się zanosi ... ;))
report