Pięć minut dłużej...

Oczekiwanie.
Telefon w ręku.
Możesz nie zdążyć
przecież odebrać.
 
Zdenerowanie.
Czas straszną męką.
Wstałaś i jesteś
calutka w nerwach.

Łazienka. Prysznic.
Gdzie ten telefon?
Dlaczego milczy?
Może już padł?

Myśleć cokolwiek.
To lepsze niż nic.
W sercu masz beton.
Okrutny świat.

Dzwonek. SMS.
Głupia reklama
Zaraz już przecież
musisz wychodzić!

Telefon milczy.
Życiowy dramat.
On pewnie rudą
dzisiaj podwozi.

Ten dzień już przepadł.
Słońce ponure
i tylko patrzeć 
jak przyjdą burze.

A może jednak
coś było nie tak.
Poczekaj jeszcze
pięć minut dłużej.
 

Miladora
31 may 2011 at 03:49

Życiowe, Marku. ;) I przyznam Ci się, że ja po prostu nie lubię "politycznych" wierszy, dlatego ich nie komentuję. Wolę takie. ;) Dobrze oddaje nastrój oczekiwania i zdenerwowania poprzez tę zwięzłość i rytm. Dobrego. ;)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register