w torebce o zapachu starej komody
ukrywam skarby
srebrne piórko – piękną broszkę
nieudolny rysunek splecionych dłoni
twoje listy suchy płatek róży
i kamyk z górskiego potoku
wśród skarbów leży
nasza spóźniona miłość
rozmyśla nad straconymi szansami
ale ma się dobrze
a ja przypominam sobie
aksamitny dotyk twojego głosu
jest jak muzyka
wracam myślami w minione
na samym dnie ukryłam czekanie
od którego nie ma odwrotu
czytam do czekanie, milusi :) pozdrawiam :)
report
można i tak. pozdr.
report
Jest obraz i klimat, Teresko. :) Może tylko jakaś mała zmiana? ;) - "przepiękną broszkę" - wystarczy "piękną"// - "i z górskiego potoku kamyk" - zmień szyk na "i kamyk z górskiego potoku"// - "od którego nie mam odwrotu" - dałabym "nie ma odwrotu".// Buziak :)
report
Zjadłaś coś - "od którego nie (ma) odwrotu". ;)))
report
Mi - buziak.
report
zabieram cały sezam, baaardzo mi się podoba :))
report
Miło mi - dziękuję.
report