Zmiana sposobu prezentacji

24 october 2011

poetry

marka
marka

Spacer

Życie... jest
szpalerem drzew
drzemiącym
w ponurym
porannym niebie

22 october 2011

poetry

marka
marka

Na końcu świata

Na końcu świata jest latarnia
w uwiązanym do stóp
rozchełstanym morzem...

11 february 2011

poetry

marka
marka

MAŁY KSIĄŻĘ

Wiedziałem
świat sie zapadnie
jak świszcząca gruźlicą
klatka piersiowa żebraka

Widziałem - tyle razy - miłość
proszącą o garść uczucia
rozpaczy dotykałem
chłodem porannej rosy

A teraz znalazłem drogę i stoję boso
czekając na przybycie
czarnego stada wron
pogrążonych w chaosie

9 february 2011

poetry

marka
marka

Symfonia dewocjonalna babci

1) Allegro giusto:

Moja babcia
tak przejęta
do Lichenia
w same święta
jedzie
by paść na kolana
datki zanieść
modły za nas

Ponoć tyle
tam młodzieży
i złodziei
i fałszerzy

Babciu, babciu
moja miła
portfel trzymaj
blisko siebie
bo ograbią cię pielgrzymi
którzy mogą być
w potrzebie...
(...)

--- full text ---

7 february 2011

poetry

marka
marka

Żale szefowej toalet

Zmywam włosy łonowe
młodych mężczyzn i starców
lizolem

Pisuary mają podkrążone oczy
a mnie zabrakło już melodii
do czyszczenie ich pozostałości

U kobiet podpaski
o wiele brudniej w toalecie
tampony zatykają kratki ściekowe
a wentylator ma alergię

Na dworcu tałatajstwo
kręcą się tu zboczeńcy
placą podwójnie
zatem ich sie nie przyczepię.


-Ja panie w ten branży dwadzieścia lat...
-A co to za branża?
-Babka klozetowa.

(Opowiedziała mi swoją życiową historię)

6 february 2011

poetry

marka
marka

Zakąska blaszana - roztargnienie

Maryjka usunęła
trzecią ciążę
jeszcze nikt nie wie
ale ona niesie sumienie
w torbie foliowej
bije serce ostatnim tchnieniem
myśli, że wszyscy
zaglądają
w jej oczy
podłym życiem przerażone

Na międzytorzu
patykiem grzebie
sumienie
po powrocie
pije
potajemnie
przełykając zakąskę
smarowaną losem

garb

na nogach z waty
(...)

--- full text ---

5 february 2011

poetry

marka
marka

Zachodni lęk

Sine niebo wydarte jaskrawej toni
umiera
leżąc na moich kolanach
ze łzami w oczach...






(Kolejna kawa)

4 february 2011

poetry

marka
marka

Wariant Z

Ociera znój
z czoła szorstkiego
dzieci żywi
rentą starego

Została sama
żal w udach dusi
klnie na los złdny
choć życ już nie musi

Ten klient jest trzeci
los ją zadręczy
na imię ma Madonna
na chłopie
w "okrak" klęczy...

4 february 2011

poetry

marka
marka

Niepewna wiosna

Pachnie bez w słoiku
kiedy go zrywałem
płakałaś, że
zabieram go jak sen
roztargnionym dzrzewom parku

łodygi sięgają dna
wrastając w blat
czereśniowego stołu
cieniem na tapczan spływają
moje nieczyste ręce
zbroczone
spontanicznym biciem serca...

4 february 2011

poetry

marka
marka

Są-siedzi

Ich małżeństwo
to toksyczny związek
ciało leży za pieniądzie
przez dwa dni po dziesiątym

księżyc jest blady jak
przerażona cholery twarz
a oni milczą
rozgniatając językiem
życia parch

Są sąsiadami moimi
starczą boso w oknach smutnych
niekiedy przez kratkę wentylacyjną
słychać ich kłótnię...

2 february 2011

poetry

marka
marka

Sprawa dla reportera

Pani J z telewizji
wszczyna ból
bezradnych ciał

Jak na wysypisku sroka
dzrze sie między wronami
aż strach

Będzie wywlekać
trupa pamięci
pożali się matka na syna
poderżną zięcia

Pani J z telewizji
ma detonator w kieszeni
wystarczy dać znak
a na ekranie sie zapieni...

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register