4 february 2011

poetry

marka
marka

Są-siedzi

Ich małżeństwo
to toksyczny związek
ciało leży za pieniądzie
przez dwa dni po dziesiątym

księżyc jest blady jak
przerażona cholery twarz
a oni milczą
rozgniatając językiem
życia parch

Są sąsiadami moimi
starczą boso w oknach smutnych
niekiedy przez kratkę wentylacyjną
słychać ich kłótnię...

gabrysia cabaj
5 february 2011 at 02:32

nie widzę sensu żadnego w takim tekście

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register