Świat nie jest, świat się wiecznie zaczyna*
W taką noc Kaszubi zbierali się jak do wesela:
stoły z kuchami, dzbany kawy zbożowej.
Chłopy jak snopy, w sękatych rękach psalmy
spisywane od pokoleń, a kobiety - rumiane wrony
za nimi, zawzięcie.
Tuż obok, w Pustej izbie, nieboszczyk Jonk
w sosnowej. Za drugimi drzwiami dzecom serca
trzepocą, jak skrzydełka wróbli, gotowe zbiec
przykarcone i hop! pod górę pierzyn.
Kiedy ranne wstają zorze, budzi się życie,
psy szczekają, pieje kogut.
Do południa pójdą za wozem dwukonnym,
kilometry polną drogą, pośród pagórków,
śpiewając na swoją nutę żałobnie,
z zacięciem.
*J. Przyboś.
.
i ja kaszubka i uwielbiam kucha ten klimat bliski i daleki
report
Hieronim Jarosz Derdowski (1852-1902) "Czujcie tu ze serca tóni Skład nasz Apostolści Nie ma Kaszeb bez Polonii, a bez Kaszeb Pólsczi !" moja Ty Kaszebko:))
report
:))
report
czuję ten klimat. charakter regionu. co to są kucha?
report
ciasto :)))
report
ja mam w pamięci (mglisto), Lauro, tylko jedną taką Pustą noc, ale mama mi opowiadała i to jest efekt:)
report
piękna scena Gabrysiu dzieci zjadły" i" ;)
report
a to nie gwara?
report
ano :) dziec :)
report
dzece - powinnam kursywą? Wiesiu:)
report
nie ja nie stosuję kursywy wcale. Myślałem że to literówka:)))
report
Świat nie jest - ŚWIAT SIĘ WIECZNIE ZACZYNA - J. Przyboś wiedział co mówił. Żyjmy chwilą:) Poczułam to w tym wierszu:) Wiersz żyje, pomimo wszystko - pomimo Jonka:)
report
Jonk był wystrojony jak pan młody, An:)
report
Gabrielo, kilka uwaga: "Kiedy ranne wstają zorze, budzi się życie" - całkowicie zbędna oczywistość. Nie kupuje również rumianych wron, za wizje rodem z kabaretu - bo co, na plaży były za długo? I już tylko wątpliwość, czy "dzecom" to regionalizm? Pozdrawiam.
report
sisey - tą pieśnią kończono obrzęd Pustej nocy i zaczynano obrzęd pogrzebowy / może kursywa? rumiane wrony, kręcące się, w czarnych chustkach, sukniach - tak to przedstawiam. / również pozdrawiam;)*
report
też tak to widzę, że w czerni, ale z wypiekami na policzkach.
report
Więc zdecydowanie kursywa, by czytelnik nie sądził po pozorach. "kiedy ranne wstają zorze" śpiewani również na Podlasiu. Ktoś pamięta jeszcze Grześkowiaka? Doskonale rozumiem o kim piszesz, mówiąc rumiane wrony, ale metafora pozostaje komiczna. Sugerowałbym zmianę.
report
nie zmienię, sisey - ja lubię wrony (kiedyś czekam w przychodni w kolejce na zapisy do lekarza, wychodzę na papierosa, a tam ptaszęta zaczęły świergolić - kra kra kra i wschodziło słońce:))
report
Wiesz, znam taki niewielki park, w którym mieszka ok 6 tys. wron. Fantastycznie się tam uprawia slalom pod drzewami. :>
report
wystarczy klasnąć i to jest to, co lubię, gdy podrywają się do lotu:)
report
zapraszam pod Halę Mirowską. Tam na alejkach zimują tysiącami. Owacje na stojąco ich nie poderwą;)))
report
:))
report
Wiem, znam, doświadczyłam.
report
To nie o wronach, tylko o pogrzebach na Kaszubach. Mojej Babuni.
report
Wando - więc mamy wspólne korzonki:)
report
pamiętam jak zadziałały z zaskoczenia i to nie one wtedy poderwały się do lotu ;)))
report
tak czytam i czytam i chce mi się w okolice Chojnic:-)
report
w okolicach Kartuz na wrony mówiło się gape, oczy jak pustynia:)
report
w okolicach Ostrzyc i Somonina też ;))
report
A co ma do tego Julian Przyboś? Rozumiem, że chodzi o ten cytata na wstępie i aluzję w 10 linijce?
report
tyle samo, co zadanie pytania i udzielenie sobie odpowiedzi, panie R. Muszer:)
report
mam rozumieć, że moja odpowiedź jest skrojona na pana miarę, co mnie bardzo cieszy:))
report
podpis na dole sugerował w pierwszym momencie, że to podpis, czyli cały tekst od Przybosia.
report
hmm...panie Muszer - zapomniałam o gwiazdce, stąd niezrozumienie - sorry, już wstawiłam ją:)
report
Lubię jak przy czytaniu, wyświetlają mi się obrazy :-) Twój wiersz jest nimi przepełniony. Bywa, że w swoim pisaniu, też zmierzam w tym kierunku... Pozdrawiam :-)
report
dziękuję, G. że patrzysz w zbliżonym kierunku;)
report
Co za plastyczny kaszubski opis...Brawo.
report
a mnie cieszy, że już jesteś aktywny, Jarku Trześniewski - miłego Ci wieczoru;)*
report