Wiele mi dałeś, Panie -
i jeszcze niepokój; dałeś pory roku.
Uzbroiłeś w cierpliwość, abym umiała
żyć, nawet kilka razy.
Dostałam rozum kobiecy, piersi,
brzuch pełen dobrej ziemi i duszę
skaczącą we mnie jak kangur.
Serce mi dałeś przestrzenne,
które bić mogło
nawet między nutami.
Za wszystko dziękuję ci, Panie -
a za te,
no wiesz, gorzko-słone, słodkie,
no te - kiełkujące pod
powiekami,
najbardziej.
.
Bardzo proszę
report
:)
report
Ładna modlitwa, a zakończenie mnie wzruszyło. Dobrego, GLC. :)
report
eh, nie wiem ile trzeba aby za łzy dziękować, lirycznie
report
Hossa, bo Ty nigdy z Frontem Białoruskim do Berlina nie szłaś, i pewnie nie budziły Cię robotnicze kroki ojca. ;) GLC, dobre wejście i słabiutki koniec, Ostatnia strofoida do wycinki - co w zamian? Nie mam pojęcia, ale czytałem całkiem sporo modlitw do tego, który ponoć jest i ta nie plasuje się wysoko. Miękko, płaczliwie bezzasadnie podmiot marudzi, ups, dziękuje. Pozdrawiam.
report
nic nie zmienię, sisey - koniec jest jak być powinien... i nie wiem, gdzie wyczytałeś, że płaczliwie? wróć do tytułu, może zrozumiesz?:)) po prostu spójrz inaczej
report
no tak, nie szłam, mnie budziła babcia śniadaniem do łóżka przez 15 lat. Ale było fajnie...eh
report
Kiedyś mnie kolega obudził bułką paryską dwutygodniową, w całości. Czy to się liczy?
report
nie wiem:) to był dobry kolega, mógł nie dać nic:)
report
Miladora, hossa - dziękuję za obecność prawie dotykalną:)
report
Rozumiem, sisey jest be, nie zachwyca się, a że rzeczowe uwagi, no cóż, prawo Autora. Sio, ty zły czytelniku. ;)
report
sisey jest diupek - a Gabrysia po prostu płacze ze szczęścia, kiedy się migdali:))
report
i jaki mogą mieć w tym interes panowie- żeby dziękować;))))
report
Gabrysia, model wodotrysk. :D Ale żeby zaraz się modlić? No znam jedną pozycje na kolanach, yee, ten, On mi ta bułką przywalił!
report
to trzeba było tak od razu mówić, byłam przy jedzeniu myślami, to zbój był jeden z kolegi:) i przeżycie okrutnie traumatyczne. Okruszki pewnie wpadły za kołnierz i dalej też:)
report
interes nie musi być jakiś tam wymierny - wystarczy obecność, Wieśniaku:))
report
Jestem , jestem :)))))
report
Edit: rozumiem i współczuję. Nieregularne stosunki mogą być przyczyną nerwic.
report
heh, sisey, wykroczyłeś w komentarzu poza granicę wiersza.
report
Nieodmiennie rozłączam podmiot od autora, proszę byś pamiętała. A dla jasności - zmruż oczy, albo lepiej jedno, gdy czytasz owe komentarze. Pozdrawiam. PS. Łzy, migdały, modlitwy, zaprawdę ciężki ma los ten peel, bardzo ciężki.
report
dalej nie rozumiesz, sisey - dziękuję za wszelkie uczucia, które mnie doświadczają;)
report
pięknie potrafisz G :)
report
nauczyłam się też, Istar, pięknie dziękować:)
report
Serce bijące między udami- aż strach byłoby się do takiej Kobiety zbliżyć :))))) To może jakieś zaburzenie- Vagina Cordiata? Żartuję, fajnie wyszedł tekst :)
report
bijące jako pulsujące - ot, Konradzie, taka fizjonomia cipki:))
report
Za wszystko dziękuję ci, Panie - a za te, no wiesz, gorzko-słone, słodkie, no te - kiełkujące pod powiekami, najbardziej. ... to tylko fragment ale trudno kopiować w komentarzu całość. Super!
report
Witaj u mnie, Leszku!!!
report
jako faceta - też uderzają mnie te dwa serca (jedno na wysokości klatki piersiowej, a drugie ...) jako człowieka myślącego - uważam że pod powiekami kiełkują się wrażenia, myśli, emocje jako chrześcijanina (czego się nie wstydzę) - wrażliwość płynąca w modlitwie pozdrawiam:D
report
to się w szampon zamieniam = trzy w jednym:D
report
hej, przem....:)
report