Przy zachmurzeniu, takim jak dzisiaj,
jakie te myśli przyziemne.
Wiatr za oknem porusza jesiennymi gałązkami,
coś tam gnije w powietrzu, jakaś nostalgia
pomieszana z mokrym gruntem.
Obieram jabłka na kompot.
W mojej Chacie jest ciepło i przytulnie.
Daje mi schronienie ten dach nad głową,
Czyni szczęśliwą obieranie słodkich jabłek
ze skórki.
.
nie dach czyni..
report
o, to to, drogi alcie..
report
Co Ty wiesz, co czyni dach, jak Ty tylko fedorę i sandały?
report
Ale wypaliłam z moim komentarzem! Przepraszam GLC!!!
report
:)))
report
ale dach zapewnia...ciepło i przytulnie, hmmm...ja dziś kiszę kapustę, ręce urobione, ale tak, cicho i znośnie...spokojnego i dobrego dnia G. :*
report
im bardziej na zewnątrz - tym bardziej dom, zwłaszcza w zapachu i smaku jabłek :)
report
schronienie to obieranie jabłek lub kiszenie kapusty, Istar, jeśli tylko;)**
report
świat zamyka się w czterech ścianach. jakie to pierwotne. i słodkie, gdy doceniamy :)
report
a może otwiera się w czterech ścianach, laura? :)
report
napaliłam w piecu, bo już ziąb... nie obieram jabłek, ale oklejam je gazetą, będą kolorowe do ozdoby :))) wśród szarości, w kuchni pachnie sosem grzybowym, boczniaki...
report
napisałaś tak, doro, że aż u mnie zobaczyłam i poczułam:)
report
atmosfera Twojego pisania to sprawia, że i w czytelniku to budzi :)))
report
:)) cudne to, Gabrysiu :)
report
ja zamykam działkę na zimę. Zebrałem trochę jabłek reszta wypełni zgniliznę powietrza...- pozdrawiam:))
report
dostałam całą skrzynkę jabłek. od samiuśkiego rana je przerabiałam, więc jest wszystko - łącznie z pęcherzem na palcu..ale zapach szarlotki do tej pory ociepla mieszkanie. ciepeeełka :)
report
Magdala, Wiesiu, ezo** - jak się tak zawezmę, to dzisiaj upiekę jakiś jabłecznik:))
report
:))) szkoda, że nie mogę posmakować. ale będę na obiedzie u mojej cudownej dyskretnej teściowej i jedząc jej ciasto na deser, pomyślę o Tobie. ściskam Cię, Gabryśka!
report
ależ ty masz endorfiny, Magdala:))) aż zazdrość bierze* dobrej, słodkiej niedzieli!
report