Żadnej tu egzotyki - boczne drogi jak otarcie
o biodro, stare kruki, gołębiarz, fragment nitki
kolejowej północ-południe, o tyle bliskiej sercu,
ile zostało w pamięci po spacerach z dziećmi
na wiadukt;
nasza lipa na rozstaju, żelazny krzyż pod nią
wkoło ziemia uprawna, jedyna kobieta rodząca raz
do roku o piersiach nabrzmiałych, w zagłębieniu
oczu, wiosną, i jesienią w rozłożonych dłoniach
trzymająca wodę;
światła wsi, linia lasu - tu już nic nie oddaje
tamtego ducha: Osowski, który miał ostatni wóz
i konia, niedawno umarł; niebo nad plantacjami ozimin
i stalowych wiatraków, płowe plamy saren o świcie
żurawi klangor
.
aż tyle...
report
dzięki, Hania, że zobaczyłaś...
report
zawsze czytam:)
report
warto więc pisać co nieco - dobrej niedzieli*
report
Warto:) czekam na następne...dobrych myśli:)
report
a jednak wszystko się zmienia
report
nic pięknego, ezo, ale jakie swojskie...
report
rozległe wspomnienia wciąż w nas rosną...
report
to obrazy, doro, którym nadajemy sens... - dobrej niedzieli i słońca:)
report
nawzajem :) choć słabe to dzisiejsze słońce, to chociaż łagodnych chmur :)
report
pięknie
report
Ania, światłoczuła - chyba wybiorę się na spacer...z Wami:)*
report
zapraszam :)
report
:)
report
uwielbiam Cię czytać, jestem tu częściej z tego powodu, rzadko z innych, pozdrawiam G. :*
report
a ja zawsze serdecznie zapraszam, Marzenko;)*
report
po trzydziestu jeden latach dowiedziałem się, że nasza lipa jest bukiem angielskim..
report
to lipa którą wciskają agenci w służbie jej królewskiej..
report
nasza jest punktem na mapie wojskowej, alt
report
GLC za plamy saren i klangor żurawi DZIĘKUJĘ
report
jeśli DZIĘKUJESZ, pizzaboy, to może oznaczać, że dziękujesz w sensie nie, lub tak, ale ja i tak nie mogę wprowadzać elementów nieprawdy w to, co maluję - chyba pierwszy raz u mnie, co?:))
report
w bok od drogi, w środku spokoju.. :)
report
w pogodzonej rzeczywistości, jeśli tylko..;)*
report
harmonijnej (nie, może nie to słowo, ale.. :)
report