Dzisiaj się nie śmieję. Boli mnie głowa. W zlewozmywaku urosła wysoka góra brudnych naczyń, za które nikt nie chce się zabrać, a ja mam gdzieś bycie obowiązkową. W internecie sprawdziłam, od czego pękają naczynka krwionośne w oku i wyszło mi na to, że od zanieczyszczeń środowiska. Może mam uczulenie na sierść zwierząt?
Wczoraj przyjechała Calineczka z Krainy Czarów z księciem Michałem i mój mały Kami musiał opuścić swój pokój, bo oni wtedy tam śpią.
W swoim spanku u mnie chrapał, sapał, a mnie zaczęły łzawić oczy.
Rano, po wyjściu spod prysznica, spojrzałam do lustra i zobaczyłam mojego najstarszego brata, jakby był wczorajszy.
Staram się nie myśleć o tej głupiej żyłce, bo wiem, że to wszystko się wciągnie, tylko potrzeba czasu.
Tak, czas do wszystkiego jest nam niezbędny, chyba dlatego jesteśmy tak bardzo do niego przywiązani. Z nim, wszystko mija...
report
mam nadzieję, filo...
report
w najgorszym wypadku mozna liczyć na Alzheimera ;)
report
lub demencję starczą:)
report
:))) zawsze jest wybór :D
report
no i czuję się rozbawiona - dzięki:))
report
a ja mam górę prasowania :)))) tak sobie posiedziałam przez chwilę u Ciebie :))
report
kończę herbatkę z róży - dobrego Ci, Magdala;)
report
gowę bym dał, że zmyłem wszystko..
report
nie dawaj głowy, alt - serce*
report
wypisz wymaluj jak u mnie. ładny język oddający synaptyczne meandry nadwrażliwców :))
report
(żyłko) nie pękaj :)
report
:)) wciągnęło się
report
na wszystko trzeba czasu.. ale zawsze na ten czas jest jakies lepsze wykorzystanie :)
report
czas jak ażur stalowych przęseł, jeśli tylko;)
report
te żyłki!.... fakt nie ma powodu do śmiechu, o naczyniach nie wspomnę..
report
organizmowi najlepiej pomaga się śmiechem, An - reszta to kwestia czasu - pozdrawiam Cię;)*
report