moje tombakowe ofiary
zostały przyjęte
moje podręcznikowe modlitwy
wysłuchane –
twoje uda
rozchyliły się wreszcie
obnażając przy okazji
próżnię
przecież o to chodziło
by uczynić cię
królową Hatszepsut
a mnie Totmesa
znów postawić
przed obliczem kapłanów
Jeśli modlitwy kończą się rozchylaniem ud, to czym kończą się przekleństwa?:) Wiersz na poziomie jak zwykle. Pozdrawiam
report
Ich zaciskaniem...
report
dzięki...
report
No to skoro jesteś na wizji... ;))) Czy mogę? Do przemyślenia pozbycie się drugiego "moje", czyli "(moje) podręcznikowe modlitwy". ;) Poza tym naprawdę z ciekawością czytam każdy kolejny wiersz, ponieważ bardzo lubię odniesienia literackie i historyczne. I dobre wiersze również.
report