Dworzec Bydgoszcz Główna, peron 2

moje kłamstwo
ja przeciw – ja poza – ja
zaimek z prefiksami
bez ani słowa bez mów do mnie
ale to coś więcej
ale to coś znacznie podlejszego
szaleństwo z metodą

góra na którą chcę wejść
jest prosta –
to tylko kwestia wyboru
jakiego nie ma
jakiego być nie może
lecz wtedy potykam się
o żal zmieszany z pocałunkiem

więc
pytam podziemne przejście pytam miasto
pytam niedokończone spojrzenie –
wówczas Stwórca wybacza
pozwala trochę pobluźnić
zabrać ze sobą eon
a może nieznaną barwę
krok po kroku
prawdziwy wariant
finału wielkiego tygodnia

gabrysia cabaj
31 march 2011 at 11:12

lubię czytać ten cykl dworcowy

report

RENATA
31 march 2011 at 11:45

smutny ,bije z niego samotność ..

report

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
31 march 2011 at 12:33

Kocham te dworcowe odwiedziny i ten pocałunek, który przesiąknięty żalem gdzieś za oknem pociągu zmienia się w materie:(

report

An - Anna Awsiukiewicz
31 march 2011 at 15:50

"wówczas Stwórca wybacza pozwala trochę pobluźnić " Bardzo ciekawy:)

report

ppaschke
1 april 2011 at 09:20

Gnoza to coś bardzo ważnego w poezji ! Przeczytałem z wielką uwagą i... podoba mi się !

report

Dziękuję WAM, Drodzy...! ciągle szukam gnozy i... może kiedyś... Może dzięki poezji, ale...

report

Jarosław Trześniewski
1 april 2011 at 09:54

bardzo dobry wiersz.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register