o 05:30 rano
w palarni Oddziału III
Ogólnopsychiatrycznego
(Obserwacja)
złożył mi
terakotową wizytę
Ezra Pound
w oparach wentylacji
odczytał mi moje prawa –
mam prawo niczego nie gubić
a cokolwiek znajdę może być użyte
przeciwko mnie
mogę skontaktować się ze swoim
vacatem
a jeśli go nie mam
advocatus diaboli wyznaczy
pensum z urzędu
podobno
w waszyngtońskim szpitalu
panowały stosunki rasistowskie
w Italii słońce jest haiku
a baron Evola umarł
przed narodzinami jońskich filozofów
oddałem
pasek i sznurowadła
czarny kamyk z Mekki
resztki spinek dziurkaczy papierośnic
okaleczona gorycz
olintyjskiego niewolnika
podarowała mi zielony ołówek –
gorący styl historii o współodczuwaniu
Wojtku ,ta empatia w poincie boska.Piękny wiersz.
report
zawsze byłam ciekawa jak jest na takim oddziale i cieszę się że można tam mieć ołówek
report
no tak pocieszające - ołówek.... Wojtku, jak zwykle na poziomie!
report
OK.
report
Oszałamiający!
report
Musiałam niestety wspomóc się googlem, ale było warto.
report
Dobry.
report
Waw--świetny:)
report